Strony

28 lipca, 2023

Z udręką czy bez udręki ?

 

Razu pewnego

Nie pamiętam gdzie

(Moje demento)

Odezwało się:

 

Czy  warto z igły

Z małą przeróbką

Wykonać widły ?

Więc ja tu krótko – Nie !

 

W obronie milusińskich

Ktoś, gdzieś, z wielką przesadą napisał, że  nazywanie dzieci Bąblami lub Szkodnikami  może tylko  zła osoba z gatunku popierającą  aborcję.

To zbyt daleko  posunięte podejrzenie, chociaż być może  nie jedna rutynowa  aborcjonistka z takim hasłem na ustach, dodając , że jest zawodową kochanką, czyli jest dobra albo wybitną w te klocki, bierze  udział  w marszach  tysiąca z przyszłością bez udręki.

 

Mam troje wnucząt, bardzo udane Bąble. Czerwone paski na świadectwach, w dwu przypadkach,  i jedno wyróżnienie – bo jeszcze jest za młoda, sądzę że na przyszłe wakacje będzie czerwony pasek.

Moje Bąble  to normalne żywiołowe szkodniki, kiedy coś zmalują  wkładają do mojej szuflady w której  od czasu do czasu samo się psuje. Z samopsujących się rzeczy wymienię kilka;  mój wygodny kompakt, ulubiony poręczny Sony sam uszkodził sobie  mechaniczną zasłonę obiektywu.  Moje markowe okulary same sobie urwały  ramię zausznika,mojej lupy marki Rolex wychynęła z oprawy soczewka , wyraźnie widać , było  tam  jej było za ciasno. Moje szablony kreślarskie  wypowiedziały sobie wojnę i teraz paradują w neseserze ze  statusem inwalidy. Postanowiłem że do piwniczki  w której  przetrzymuję  prócz jabłek na zimę również dobrze zabezpieczone  chemikalia z których miareczkuję sobie płyny probiercze – zlecę wykonanie  kraty na zawiasach,  ze stali  przenoszącej największe naprężenia w elementach  zwanych  zbrojonymi ,  potocznie zwanymi żelbetonowymi – bo co będzie jak  odczynniki same postanowią się „ zintegrować wzorem integracji w zatoce kultury dla elitarnej inteligentnej substancji.

 

Basi  z Bogaczówki  Szkodniki   uczyły się  sztuki surrealizmu. Na płaskich powierzchniach mebli naśladując  najbardziej znanego surrealistę, pewnie, zapatrzone w Galę, przyznam że  tak Gala jak Basia  czy surrealne czy tylko piękne mogą zachwycić każdego sztukę ceniącego. Mnie również.

Kiedy nazywany milusińskich Bąblami lub Szkodnikami, to   czynimy to żartem, i z miłości.

Ręczę za siebie, Basię i ileś tam  „moich” nieznanych mi Pań, że  jakieś poza imieniem własnym  dodatki  imienne nie noszą w nazwie ani śladu udręki.

Zatem czy warto robić z igły widły ?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz