Przy dobrej pogodzie w ciepły dzień lata,
z pełnym termosem grogu, lądując na polanie
w miejscu zacisznym, o ... tam na prawo, w rogu.
Popatrz pod nami bezkresna głusza
Rozpięte lasy między rzekami
Pachną żywicą aż nos się rusza
Spójrz na tą postać między drzewami
Coś deklamuje głosem złamanym
Jakby zmęczonym jakby steranym
Miotła ma przycisk z funkcją podsłuchu
Znajdziesz tam przycisk i dwa programy
Ten mini głośnik ,umieść w swym uchu
To Dyl Sowizdrzał ciągle na rauszu
Jego odzienie z czystego flauszu
Jego historię zamyka stryczek
To taki w literkę ef patyczek
Ojejku !
Spokojnie tylko gra taką rolę
Podobnie jak ja z tobą swawolę
To tylko fikcja na brzezinie
Z wartością tekstu słów w kominie
Lecimy dalej w lasy Harzu
Między kanarki i cyklameny
Między rozsiane młyny Szwarcwaldu
O ! tam... na polanie odpoczniemy
Zgoda ? O tak…
Dasz mi całusa ? No wiesz, jeszcze kto zobaczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz