Strony

09 października, 2021

Retrospektywnie - P Style

 Zabawy  w blogach czy osobistych forach przybierały różną postać. Miejsca te były mniej lub bardziej otwarte bądż przyjazne na  odwiedzających, zwykle jednak były one  ukierunkowane na wąską grupę  kadzących sobie  "intelektualistów" z niekoniecznie czystymi od wewnątrz a białymi zewnątrz kołnierzykami ,  jak np. Forum wielbiącego  sowiecki Chór Aleksandrowa.  "Pospólstwo" raczej  otwierało się na każdego kto trafił na Blog bądz Forum wyrastając ponad 'Kołnierzyki' zwykle okazując szczerość  ducha, ulubienie zabawy, okazywanie przyjaźni , a wszystko to z charakteru otwartego serca.


 

P  STYLE


***

Zimno nie chce ustąpić,

Lody ziemię skuwają,

Chociaż słońce je pieści,

Nocą znowu przetrwają...

Tęskno jest za zielenią,<BR>

Która drogi ozdobi,

Za pachnącą znów ziemią,

Co oddycha i rodzi...

Panie... jakbyś zapomniał.

Czekasz jeszcze na słowo,

Na serce przepełnione

Miłością Ci spragnioną?...

Maciejka_<BR>

 ( 2021- Maciejka była atakowana przez głąba który uważał się za ulepionego z lepszej gliny, w rzeczy samej stanowił  wiadro mułu z zakola Wisły.)

 

Weź, weź mnie w swoje ramiona

Chcę być twój w słońcu i w nocy

Chcę nad wodą widzieć nasze odbicia

Z tobą płynąć po oceanie, słuchać lasu o północy

Chcę cię chronić przed wiatrem i burzą

Szczyty gór chcę z tobą zdobywać

O mój tors niech złe moce się kruszą

Ale zawsze musisz mnie kochać

.J.

Amor i wiosna …

 Mamy już wiosnę rozejrzyj się

wokół .Widzisz plącząca – tam stoi cokół.

A na nim Amor ,celuje w Ciebie

 jeszcze chwileczkę,

będziesz jak w niebie.

J.

*

„Pikantny list poetycki „

 W obcych archiwach historycznych do których dostęp maja nieliczni i do których na Wschodzie* w dalszym ciągu  jest on  na różne sposoby  utrudniony, znajduje się wiele wartych opublikowania historycznych dzieł, zapisków i opracowań.

„Pikantny list poetycki” jest tego przykładem.

 

Węgierski do Rogalińskiego**

prosząc o pożyczenie kolaski

 

Jeżelibym z Pańskiej łaski

Mógł mieć na dzisiaj kolaski,

Dziękowałbym mocno za nią:

Chciałbym nią jechać do Woli,

Gdzie mi zapewne pozwoli

Miłość wleźć na pewną panią.

 

Pan mając często na pieczy

Te i tym podobne rzeczy,

Wie, jak na tym świecie chodzą:

Wszystko od czasu zależy

I kiedy ten darmo zbieży,

Utraty się nie nagrodzą.

 

Ja się trzymam zręcznej chwili,

Nie zrobię darmo pół mili ---

I za to mogę zaręczyć.

Co się zaś trudności tyczy,

Choć ich umysł wiele liczy,

Nie potrafią mnie odstręczyć.

 

Już na tę ( tylko ) myśl samą,

Że się obaczę z tą damą

Sprężyna mi się nadyma:

Lecz może u tej prawiczki

Z tym ( dziś ) nawet wjadę w drzwiczki,

Czego Kampanuczy nie ma.

 

Lecz moja wspaniała dusza,

Jak owego Kurcyjusza,

Tych się przypadków nie boi:

I choćbym zginąć miał wiecznie,

Muszę na niej być koniecznie,

Bo mi żyła mocno stoi.

 

Adresatem prośby był Kasper Rogaliński, polityk, poeta i uczestnik obiadów czwartkowych w latach 1778 – 1788 wojewoda inflancki.

Kim był owy wymieniony w ‘liście’ Kampanuczy ? Otóż chodzi tutaj

o Giuseppe Campagnucci , był kastratem pochodził jak nie trudno się

domyślić z Włoch.

Kampanuczy  wraz z Katarzyną Bonafini która była znakomitą śpiewaczką operową, na początku 1776 roku gościnnie występowali w Warszawie.

Kampanuczy śpiewał jako sopran wraz z wymienioną divą.

 

·       mowa tutaj o Centralnym Państwowym Archiwum Historycznym w Kijowie

 

**(Nieopublikowannoje stichotworenje TK Węgierskiego, „Slaviańskij

Archiv” , Moskwa 1959, s, 197 )



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz