Zabawy w blogach czy osobistych forach przybierały różną postać. Miejsca te były mniej lub bardziej otwarte bądż przyjazne na odwiedzających, zwykle jednak były one ukierunkowane na wąską grupę kadzących sobie "intelektualistów" z niekoniecznie czystymi od wewnątrz a białymi zewnątrz kołnierzykami , jak np. Forum wielbiącego sowiecki Chór Aleksandrowa. "Pospólstwo" raczej otwierało się na każdego kto trafił na Blog bądz Forum wyrastając ponad 'Kołnierzyki' zwykle okazując szczerość ducha, ulubienie zabawy, okazywanie przyjaźni , a wszystko to z charakteru otwartego serca.
P STYLE
***
Zimno nie chce ustąpić,
Lody ziemię skuwają,
Chociaż słońce je pieści,
Nocą znowu przetrwają...
Tęskno jest za zielenią,<BR>
Która drogi ozdobi,
Za pachnącą znów ziemią,
Co oddycha i rodzi...
Panie... jakbyś zapomniał.
Czekasz jeszcze na słowo,
Na serce przepełnione
Miłością Ci spragnioną?...
Maciejka_<BR>
( 2021- Maciejka była atakowana przez głąba który uważał się za ulepionego z lepszej gliny, w rzeczy samej stanowił wiadro mułu z zakola Wisły.)
Weź, weź mnie w swoje ramiona
Chcę być twój w słońcu i w nocy
Chcę nad wodą widzieć nasze odbicia
Z tobą płynąć po oceanie, słuchać lasu o północy
Chcę cię chronić przed wiatrem i burzą
Szczyty gór chcę z tobą zdobywać
O mój tors niech złe moce się kruszą
Ale zawsze musisz mnie kochać
.J.
Amor i wiosna …
Mamy już wiosnę rozejrzyj się
wokół .Widzisz plącząca – tam stoi cokół.
A na nim Amor ,celuje w Ciebie
jeszcze chwileczkę,
będziesz jak w niebie.
J.
*
„Pikantny list poetycki „
W obcych archiwach historycznych do których dostęp maja nieliczni i do których na Wschodzie* w dalszym ciągu jest on na różne sposoby utrudniony, znajduje się wiele wartych opublikowania historycznych dzieł, zapisków i opracowań.
„Pikantny list poetycki” jest tego przykładem.
Węgierski do Rogalińskiego**
prosząc o pożyczenie kolaski
Jeżelibym z Pańskiej łaski
Mógł mieć na dzisiaj kolaski,
Dziękowałbym mocno za nią:
Chciałbym nią jechać do Woli,
Gdzie mi zapewne pozwoli
Miłość wleźć na pewną panią.
Pan mając często na pieczy
Te i tym podobne rzeczy,
Wie, jak na tym świecie chodzą:
Wszystko od czasu zależy
I kiedy ten darmo zbieży,
Utraty się nie nagrodzą.
Ja się trzymam zręcznej chwili,
Nie zrobię darmo pół mili ---
I za to mogę zaręczyć.
Co się zaś trudności tyczy,
Choć ich umysł wiele liczy,
Nie potrafią mnie odstręczyć.
Już na tę ( tylko ) myśl samą,
Że się obaczę z tą damą
Sprężyna mi się nadyma:
Lecz może u tej prawiczki
Z tym ( dziś ) nawet wjadę w drzwiczki,
Czego Kampanuczy nie ma.
Lecz moja wspaniała dusza,
Jak owego Kurcyjusza,
Tych się przypadków nie boi:
I choćbym zginąć miał wiecznie,
Muszę na niej być koniecznie,
Bo mi żyła mocno stoi.
Adresatem prośby był Kasper Rogaliński, polityk, poeta i uczestnik obiadów czwartkowych w latach 1778 – 1788 wojewoda inflancki.
Kim był owy wymieniony w ‘liście’ Kampanuczy ? Otóż chodzi tutaj
o Giuseppe Campagnucci , był kastratem pochodził jak nie trudno się
domyślić z Włoch.
Kampanuczy wraz z Katarzyną Bonafini która była znakomitą śpiewaczką operową, na początku 1776 roku gościnnie występowali w Warszawie.
Kampanuczy śpiewał jako sopran wraz z wymienioną divą.
· mowa tutaj o Centralnym Państwowym Archiwum Historycznym w Kijowie
**(Nieopublikowannoje stichotworenje TK Węgierskiego, „Slaviańskij
Archiv” , Moskwa 1959, s, 197 )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz