Przyszłość to marzenia, tej nie znamy,
Znamy tylko przeszłość…
19. 12.2007 |
Dwie Wieże
W żywym
lustrze wody
przyglądają się grzybieniom dwie wieże.
Na schodach świątyni przycupnęła wycieczka,
może z Hajfy?...
Na żółtym futurystycznym
kamieniu siedzę , zadumany, zawstydzony ,
do dziecka żydowskiego patrzącego z plakatu
plecami odwrócony.
Czy przeżyło piekło "nadludzi",
czy kochało, rodziło,
taka myśł się budzi we mnie,
pośród porannej ciszy...
A obok dla mnie goja zagadka śmieszna,
czy "Ciarka" rozpoczyna hierarchią,
czy kończy poczet wybitnych ?
Jak go odczytać? - z prawa na lewo ,
czy po mojemu z lewa na prawo.
Dla nich wszystkich na mnie,
sportretowanych
patrzących biję głośne brawo....
Panie Adamie, tak eś mnie tu oświetlił,
jak napisałem...
J.
Po półtora rocznym okresie od tych słów które powyżej napisałem, dowiedziałem się, od blogera „Vojtka, że dziewczynka z plakatu to nagrobna fotografia.
Nie ma dotleniacza, to był pomysł tak niefortunny jak palma , oba projekty pewnie na miarę projektantki. Dzisiaj Plac Grzybowski zupełnie nie przypomina placu z dotleniaczem, a już na pewno nikt czyli słoik nie zna historii tego najstarszego miejsca i jego grodzkiego znaczenia.
Powiąż :
Wyszukaj i powiąż : " Po przeczytaniu całości ..." a może chcesz zobaczyć wpis "Tańcząca Menora "
Oczywiście po zrobieniu zdjęcia zdjąłem wizytówkę, posłużyła tylko jako dowód że w imieniu Leny G i wyjątkowego znajomego ,fana drużyny sportowej Izraela obiecałem wspólne złożenie kwiatów w hołdzie Korczakowi.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz