Bywam wiunem płanetnikiem ¹
Bardem, i przewracam chmury
Zdarza mi się być surferem
Krawcem, łatam w chmurach dziury
*
¹ - ps. Władysław Orkan, tam szukaj wiedzy
na temat wiunów, płanetników i jak pachną Maryny w czerwonych koralach.
*
Śniegu ani na lekarstwo, a tym bardziej lodu,
Wiatr wariuje coraz starszy głupszy jak za młodu
Brać skrzydlata nie próżnuje dziobie w ramy okien
Wstawaj Jerzy wstawaj szybko a ty leżysz bokiem
Tak zawzięły się fiurgały trzęsą wprost kuprami
Och ptaszęta och ptaszęta cóż ja mam się z wami
Do zimy..
Odejdź i długo nie wracaj
Mili są ci co nie dłużą
Goście przez matkę naturę
Proszeni po czasie nużą
Śmieszki wśród kęp suchej trawy
Zwodzą czarują za cieniem
A kysz ! już dość tej zabawy
Już czas na zazielenienie
Do wiosny..
Poranek maluj lazurem
Różowy uśmiech świtania
Przepleć pomiędzy konarem
czas słonecznego witania
Obudź wiosenne karesy
Serca napełnij nadzieją
Już czas na twoje ekscesy
Wśród łąk żabieńców a knieją
J.
Wiosno, jak nigdy, chcę odmiany
Wydukaj; już idę kochany...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz