Nie kolekcjonuję pochlebstw chyba że są udziałem wnucząt.
Dziadeeek kto to jest ten Zenon Kono... ko no no wicz , mogę z tobą oglądać ten album ?
- Możesz, a Kononowicz¹ zasługuje na miano kapisty, albo inaczej powiem, należy do grona malarzy okresu międzywojnia zaliczany do grona kapistów.
- To dziadek warszawski też jest kapista między wojnami ?
- Nie, warszawski dziadek jest wspaniałym kopistą, urodzonym już szczęśliwie po wojnie. Kapiści to artyści pędzla przekładający kolor, światło, lśnienie nad konstrukcję , Tak w wielkim skrócie określiłem co preferowali kapiści. Zatem kapizm to rodzaj nurtu w sztuce , jak będziesz nieco starsza to masz do dyspozycji całą moją bibliotekę, będziesz mogła z siostrą szukać wiedzy na wiele tematów zawartych w moim zbiorze . Właśnie pomyślałem sobie w tym momencie, że mogę przyrównać obrazy pani Judyty RP , która amatorsko chwyciła za paletę i pędzel czym mnie zachwyciła,, którą nadto uważam za bardzo miłą osobę, a w moich oczach uchodzi za kobietę perfekcyjną.
¹ - Proszę nie mylić z pewnym kandydatem na wojewodę z programem " nic nie będzie." - czyli "będzie nic."
\- Ale fajnie, podsumowała Łucja.
Pomysł wpisu zaowocował przez przypadek sięgnięcia akurat po wydanie przybliżające czytelnikowi postać Zenona Kononowicza.
Judyta RP Zenon KononowiczJudyta RP
Nie Jabłko nie figa, bo grusza
Lustereczkiem błękit nieba Urok powab oczy chłoną
Ono twoją prawdę głosi Zapach frezji karmi duszę
Więcej tutaj słów nie trzeba Myśli ogniem żaru płoną
Piękno serca w dal unosi Smakiem Raju sycisz gruszę
*
-Stop ! Wchodzę ci w słowo,wiem ze będziesz drążyła temat a rozmowa skończy się na na następnym dzi a a a dku u u dlaczego ciągle przyglądasz się kalendarzowi który trzymasz na biurku?
Najkrócej na twoje dlaczego będzie wlepić tu fotkę która ci odpowie na wszystkie pytania... Najczęściej te rozmowy odbywają się przy włączonym monitorze bo obie wnuczki lubią tu wtykać nos.
Zanim dokończę temat napiszę że nie skończyło się na Sędziwoju. Wykorzystałem czas wyjaśniając wartość wiedzy,wartość zainteresowań, zatrzymując się na słowach Wieszcza; "Bez serc bez ducha.."
Wracając do twojego pytania o kalendarz, od dekady wspieram niepełnosprawnych artystów malarzy, których dzieła niczym nie odbiegają od powszechnie uznanych artystów przeróżnego nurtu za wsparcie dostaję w prezencie kalendarz Powiem więcej,dzieła te zasługują na uwagę. A że lubię od czasu do czasu popatrzeć na takie dzieła z diamentową kropką nad literką ' i ' więc przyglądam się z niedowierzaniem ich umiejętności że artyści obarczeni niepełnosprawnością w pełni zasługują na podziw oraz ich zapamiętanie ale też wsparcie.
- Dziadek gdzie tu masz diamentową kropkę? -
- O tutaj z boku tych pomniejszonych na potrzeby kalendarza
reprodukcji. Mówiąc o diamentowej kropce użyłem przenośni, takiego
porównania do diamentu. To są słowa dołączone do obrazu które wspólnie z obrazem stanowią piękny duet, bo łączą wersy innych autorów.
Zatem komentarz do obrazu raz nazywam kropką nad i, innym razem mówię że znalazłem perłę jak w przypadku kiedy wpadłem w zachwyt przyglądając się twórczości pani Marii Mamczur, która zachwyca perłą liryczną odnosząc się do swojego dzieła, Porównanie w tych przypadkach do klejnotów nie wartościują który klejnot jest droższy, wszystkie one mają tu jedną tą samą wartość, ale te wartości są różnorodne jak różnorodna jest twórczość czyli warsztat,temat, kolor ,lśnienie, technika i użyte środki. Zwykle artyści są wszechstronni, o tym należy pamiętać, mają dodatkowe wyróżniające ich cechy w jakie każdego wyposażył Stwórca a oni te cechy, ich jakość, już sami wykształcili.
- Dziade e e k.. a?
- Bądź cierpliwa, wspomniałem o warszawskim Dziadku, to może żeby nie być gołosłownym pokażmy tu jakieś jego dzieło ? Wybierz.
- Wybieram ojca Pio.
- Ale fajnie, dziadku u u, a jakie obrazy niepodobają się tobie ?
- Nie odpowiem ci wprost, ale są obrazy które nie wywołują tyle emocji w przeciwieństwie przed którymi można godzinami wlepiać wzrok sącząc każdy szczegół pędzla który składa się na arcydzieło. Ostatnio obcuję z arcydziełami Wermeera oraz jego drogą życiową stojąc prawie na jego płycie nagrobnej.
- Dziadku a co jeszcze lubisz ?
- Lubię dobrą grafikę. Tu zaprezentuję co nieco,jest to grafika którą znalazłem w makulaturze podczas remontu mieszkania w Warszawie. Dobrze że sprawdziłem zawartość worka ze śmieciami i starymi periodykami bo natrafiłem właśnie na te grafiki.Niejako przywróciłem je do życia. Przy powiększeniu noszą cechę litografii.
Wyglądają na oryginały.
cdn.
Lima de Freitas ? ( tu mam wątpliwość)
Pierwsza i ostatnia grafika jest podpisana, ostatnia wykonana na pergaminie, inaczej - na kalce technicznej.
- Ale fajnie...
Za chwilę...
- Dzia de e e k mogę ?
- Możesz.
Zgodziłem się na zapał do rysowania,malowania, wycinania, chyba już 'dwudziestej ryzy' papieru, bo oprócz normalnej nauki szkolnej obie lubią rysować z coraz bardziej postępującym skutkiem rozwijanej zdolności, ale też z postępami gry na skrzypcach oraz pianinie. wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że od dzieci zdolnych, jeśli przejawiają takie cechy, należy z odpowiednim wyczuciem wymagać więcej. Jako zabawę podsuwam dziewczynkom proste zadania matematyczne chociażby dlatego by je oswoić z równaniami, wyrażeniami algebraicznymi i innymi działaniami. Łucja nie ma problemu ze zrozumieniem pierwiastka trzeciego stopnia liczby 27. Bedą z niej ludzie. Natalia ma wyjątkowe "zdolności manualne i artystyczne. Jako ciekawostkę ujawnię, że sa " obrazowe chwyty" pozwalające rozumienie "matmy" tak ze utrwalają pamięć na całe życie. :o)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz