Pierwszą przyczyną jest obiecana Barbarze do spożycia porcja zapewniająca sylwetkę szparagi, bo jędrność ciała która ją zdobi w oczach stu procentowego mężczyzny, jak wynika z podjętej diety, uwiera Ją. Jeżeli nie przesadzi z wyznaczoną katorgą tak by krągłość Naszego Wszechświata niewiele się różniła od tego liftingu sylwetki, to mężczyzna ze stu procentami zalet i wyrobioną opinią o odwiecznym, ustalonym w rzeźbie widoku pięknej kobiety, na pewno nie zmarszczy czoła i nie wykona smutnej miny z powodu pogorszenia się oglądanego zjawiska natury.
(Teraz kilka zdań sympatycznym drukiem, tak żeby Barbara nie zorientowała się w moim szalbierstwie, bo chodzi mi o oniryczne marzenia senne.. W tym szalbierstwie bierze również udział mój przyjaciel-sufler Mefisto. )
Drugą przyczyną wpisu, o której wspomnę marginalnie jest plotkarstwo, zupełnie nie mające nic wspólnego z tematem głównym, ale o tym będzie jedno zdanie na zakończeniu wpisu.
Basiu
Obiecałem, zatem podam wieczorem, każda porcja w innej scenerii miejsca.
cdn.
(Teraz kilka zdań sympatycznym drukiem, tak żeby Barbara nie zorientowała się w moim szalbierstwie, bo chodzi mi o oniryczne marzenia senne.. W tym szalbierstwie bierze również udział mój przyjaciel-sufler Mefisto. )
Drugą przyczyną wpisu, o której wspomnę marginalnie jest plotkarstwo, zupełnie nie mające nic wspólnego z tematem głównym, ale o tym będzie jedno zdanie na zakończeniu wpisu.
Basiu
Obiecałem, zatem podam wieczorem, każda porcja w innej scenerii miejsca.
cdn.
Smacznego
:o)

Obawiam się że nie zjem nic z bardzo prostej przyczyny... z zagapienia. Piękna sceneria a i danie wykwintne. Szkoda by było je zwyczajnie i przyziemnie przez flaki przepuścić. Pozwolę sobie zatem popatrzeć... Wąchać nie będę, gdyż natura chytra była i pożałowała mi tego zmysłu. Pozdrawiam z Prus Wschodnich.
OdpowiedzUsuńCóż, nie mieliśmy,
OdpowiedzUsuńja i Mefisto,
żadnych zamiarów niestosownych.
Chcieliśmy tylko,
wraz z Boznańską i Mehofferem
stworzyć w przedziwnym ogrodzie
wieczorek towarzyski.
Ważki odleciały,media pożegnałem,
tylko pozostał ślad słów i farb w ogrodzie...
:o)
U nas takie wieczorki to w żartach inaczej nazywamy, ale nie wypada tak na forum, więc przemilczę. Aranżacje bardzo udane. Bardzo "moje". Postaraliście się chłopcy.
UsuńKtoś jest wart aranżacji
UsuńZwłaszcza gdy zna dwa światy
- Bez "bani" przy kolacji
- siusiania między kwiaty
Zaś w czas poświntuszenia
Wszak wielkim nie ubyło
Humorem potwierdzenia
Swych rymów nie ukryło
Basiu, cóż by życie było warte, gdyby w odpowiednim miejscu i czasie, nie wychodził z nas harcownik po manowcach słów, które (chyba z miłości) kocha cenzura.
Gdybym był w tym całą tacę pączków... :o)
... uciekła część odpowiedzi!
UsuńUzpełnię wieczorem.
Basiu, cóż by życie było warte, gdyby w odpowiednim miejscu i czasie, nie wychodził z nas harcownik po manowcach słów, które (chyba z miłości) kocha cenzura, i dobrze że tak ma. :o)).
UsuńGdybym był w tym czasie w Warszawie,zrobiłbym Ci.... jako nieustający harcownik osiodłanego żartu.... psikusa,czyli zaprosiłbym Panią do Bliklego i na tacy bym podał stertę pączków bez lukru, z zastrzeżeniem,że połowa z tego jest moja :o).
Nie obyłoby się bez kawy, do wyboru; Costa lub pochodzenia... UWAGA !!! z INDII ! - pierwszą bardzo lubię, druga jest rewelacyjna !
:o)
Aaaa.... plotka? - Co z plotką?
OdpowiedzUsuńMiała być między innymi tematem narracji pewnego telefonu do mnie z wyimaginowanym pytaniem o drogowe/drogowy wypadki/wypadek. Ponieważ ponad miesiąc nie odzywałem się,ciekawscy plotkarze ( czyt. pseudo życzliwi) koniecznie chcieli wiedzieć czy jeszcze żyję.
Patrz Pan jak się zdziwili... Było słychać przez telefon wzdechnięcie zawodu?
OdpowiedzUsuńWzdechięcia nie słyszałem, grzecznościowo życzono mi zdrówka.
Usuń:o)
Ale ale...
OdpowiedzUsuńgłowy bym nie dał
że nie męczyły kogoś wapory,
zwłaszcza takich incognito
z metką na wierzchu
a nicią niewidką przyszytą.
:o)
Głowy to nigdy nie należy pod zastaw dawać...Rękę, nogę, nerkę tak, ale głowy nigdy.
OdpowiedzUsuń:o)))
OdpowiedzUsuńDopisałbym do tego jeszcze przydatki!
Mam tylko wątpliwości czy dopisek miałby dotyczyć pierwszego zdania czy drugiego. :o)p