Eh, jakby tutaj wybrnąć z odpowiedzi na pytanie jak w tytule, oczywiście pokrętną odpowiedzią. Taką odpowiedzą która wpisze się dokładnie w porzekadło by wilk był syty i owieczka nie beczała.
Na niby wetknąłem w lewą dziurkę nosa połówkę małego palca lewej ręki, który na wzór członka japońskiej Triady mam skrócony o tyle , o ile nóż heblarki zdążył go w ułamku sekundy 'po plasterkować'.
Gest ten służy mi również natenczas kiedy udaję zamyślenie nad zawiłą odpowiedzią, bądź wtedy kiedy chcę zaimponować durniowi jak głęboko można wsadzić mały palec do nosa.
Na mój 'króciak' wygrałem już kilka razy niejedno piwo , zwłaszcza kiedy stawiać miał Angol.
Na niby wetknąłem w lewą dziurkę nosa połówkę małego palca lewej ręki, który na wzór członka japońskiej Triady mam skrócony o tyle , o ile nóż heblarki zdążył go w ułamku sekundy 'po plasterkować'.
Gest ten służy mi również natenczas kiedy udaję zamyślenie nad zawiłą odpowiedzią, bądź wtedy kiedy chcę zaimponować durniowi jak głęboko można wsadzić mały palec do nosa.
Na mój 'króciak' wygrałem już kilka razy niejedno piwo , zwłaszcza kiedy stawiać miał Angol.
*
Tym razem przytknąłem palec do nosa, zastanawiając się nad odpowiedzią ( patrz tytuł posta), bowiem miała swoje lata a wygląda jak prawie nówka, jakby mało śmigana.Nie wiem - nie będę sprawdzał, czy wiekowo i rozumem akurat dorównujesz jednej takiej profesor która ostatnio dała haniebny popis ( za zapłatą) w niemieckiej marksistowskiej gazecie, wiem natomiast że jesteś mądrzejsza bo nie bredzisz, jesteś bezbłędna, dokładna, nie brakuje ci uroku i zawsze patrzę na ciebie z miłością. Żeby być dokładnym w odpowiedzi zajrzę w twoją metrykę.OK?
Szanse masz zawsze stałe, zawsze jesteś do wzięcia, ale żeby to potwierdzić muszę dostać się do twojego serduszka. Żebym mógł tam się dostać zdejmę ci sukienkę !!! ... OK ?
W kilku szczególnych przypadkach niezastąpiona. Zatem elektroniczna musi oddać jej w takich przypadkach pierwszeństwo.
Tym razem przytknąłem palec do nosa, zastanawiając się nad odpowiedzią ( patrz tytuł posta), bowiem miała swoje lata a wygląda jak prawie nówka, jakby mało śmigana.Nie wiem - nie będę sprawdzał, czy wiekowo i rozumem akurat dorównujesz jednej takiej profesor która ostatnio dała haniebny popis ( za zapłatą) w niemieckiej marksistowskiej gazecie, wiem natomiast że jesteś mądrzejsza bo nie bredzisz, jesteś bezbłędna, dokładna, nie brakuje ci uroku i zawsze patrzę na ciebie z miłością. Żeby być dokładnym w odpowiedzi zajrzę w twoją metrykę.OK?
Szanse masz zawsze stałe, zawsze jesteś do wzięcia, ale żeby to potwierdzić muszę dostać się do twojego serduszka. Żebym mógł tam się dostać zdejmę ci sukienkę !!! ... OK ?
Data * 1958
miejsce* ZMP
Rozszyfrujmy to ZMP bo kojarzy się- też na czerwono - ze Związkiem Młodzieży Polskiej
- Zakład Mechaniki Precyzyjnej.
.
.
Najnowszej generacji testery elektroniczne sprawdzą skład stopu ale może się taki "pomylić" , natomiast ta waga analityczna się nie pomyli, trzeba tylko znać kilka parametrów i przy najprostszej arytmetyce wiemy czy np. krugerrand jest prawdziwy czy fałszywy.
.
.
dużo danych, trudne obliczenia, a cztery miejsca po to za dużo na mój zmęczony umysł ;) widzę wszak braki w danych. cztery miejsca po przecinku liczy a nie zważyła i nie podała wagi niebieskiego serduszka? chyba nie jest taka doskonała jak ją przedstawiasz :)))))))))))))
OdpowiedzUsuńCztery miejsca po przecinku to 1/10 000 grama. Taka dokładność bywa potrzebna w pewnych okolicznościach. Serduszko ma odpowiednią wagę,bo mierzone jest wagą słów, mimo że to jest waga analityczna.
OdpowiedzUsuń;o)
podsycasz moją ciekawość, a więc teraz przybliż mi skalę tej wagi słów. Jak dobrze wysilisz swój poetycki intelekt, to będę miała miłą lekturę na popołudnie :)
OdpowiedzUsuń;o)))
OdpowiedzUsuńPrzecież nie mogę zdjąć sukienki
Żebym rozwinął myśl swobodną
Wirtualnym bytem Panienki
By po wieczór była pogodną
Właśnie z powodu słów ważenia
Tym bardziej kiedy kogoś polubią
Nie okiełznać mógłbym pragnienia
Stać by się mogły moją zgubą -(?)
Są słowa których użycie wprost można wyrazić wyłącznie przy delikatnym dotyku dłonią, naśladując Vertumnusa przy Pomonie.
Odsyłam do zdjęć które wykonałem w Londynie - Vicoria & Albert Museum
;o)
Oj Mistrzu dwuznaczności i podrywu ;)
OdpowiedzUsuńVertumnus to nie lada cwaniak był i nie byle jaką fantazją się wykazał aby skutecznie Pomonę zdobyć. Czyżbyś stosował już podobne praktyki? ;)
Piszesz że sukienki zdjąć nie możesz a na zdjęciach wyżej dowody są oczywiste, ze dawno sukienki już się pozbyłeś odsłaniając to co było w kręgu Twoich zainteresować. Więc jak to jest w rzeczywistości?
a tak w tajemnicy Ci szepnę, że serduszka szkoda czasu pod sukienką szukać. Tam co najwyżej smaczne pączki można znaleźć i skosztować. Serduszko nie takie głupie, ono cwane jak sam Vertumnus i aby je znaleźć i by pozwoliło dać się poznać czy zdobyć, nie pod sukienkę trza rękę wkładać, ale w lustrze duszy wrót poszukać, odkryć tajemnicę zaklętego zwierciadła i strażnika owych wrót strzegącego, przekonać.... dopiero wtedy magiczne komnaty serduszka stają otworem i pozwalają na lepsze siebie poznanie, a może nawet i na coś więcej? Nigdy nic nie wiadomo :)))))))))))
"Vertumnus to nie lada cwaniak był i nie byle jaką fantazją się wykazał aby skutecznie Pomonę zdobyć. Czyżbyś stosował już podobne praktyki? ;)"
OdpowiedzUsuńDopiero się uczę tej praktyki, idzie mi to mozolnie, by obrazowo porównać z wysiłkiem osła objuczonego bukłakami pełnymi wina, wspinającego się wąską skalną ścieżką bo na szczycie spodziewa się garści owsa. ;o))) To co osioł... pełnym pyskiem!
Z lustrem bywa różnie, jest takie jedno,za głównym ołtarzem fary, związane z szlachcicem co na kogucie kłusem do Rzymu na igraszki z białogłowami pędził.
Lustro podobno złą sławą się cieszy, zatem w lustra raczej nie zaglądam. Pewnie dlatego by tam nie zobaczyć Twardowskiego. ;o)
Natomiast to coś więcej, pączki,jeszcze różą nadziane... a któż by sobie czegoś takiego odmawiał, chyba diabetyk!
lustro Twardowskiego osobiście fociłam w Węgrowie, ale nie przejrzałam się w nim, to nie o tą duszę chodziło ;)
OdpowiedzUsuńa te pączki różą nadziane to ja nie wiem kto by to zniósł.... chyba tylko masochista ;-)))))))))))) No ale, Wy mężczyźni zawsze chcecie więcej niż dużo, już zwykły pączek Wam nie wystarcza :)
Wprzódy poprawkę wniosę.
OdpowiedzUsuńPiąty wiersz od góry poprzedniego mojego komentarza po szczerym uśmiechu: jest; To co osioł a winno być, to ci osioł .... pełnym pyskiem!
W przedostatnim wierszu zamiast ,pączki,jeszcze różą nadziane... powinienem napisać;
Róża z pączkami - akurat nie muszą być ogromne... ;o)
My mężczyźni( dzikie plemię Wandalowie ,nie do okiełznania rumaki,bądź juczne osły, jesteśmy naznaczeni piętnem megalomanii,tylko cóż byście bez nas poczęli? Bez karesów,bez kwiatów dla Was kobiet kradzionych,bez wynoszenia na ołtarze pożądań... Marnie byście miały Sikoreczki, oj marnie! ;o))
A teraz do rzeczy, widzę że harcujecie nocą,Ty i duszek, podobnie jak koty mojego ( niech go itd. )sąsiada. ;o)
tak tak.... poprawki były przewidziane w moim domyśle, ale dobrze wiedzieć, że domysły nie błądziły.
OdpowiedzUsuńWy mężczyźni.... bez Was nudno, to prawda a i sikoreczki potrzebują dokarmienia, zwłaszcza zimą. Byle tylko nikt trucizny im nie podrzucał w karmie bo wtedy ani żywa sikoreczka ani mężczyzna zadowolony ;-)))))))))))
a teraz do rzeczy.... widzisz co widzisz bo inaczej widzieć nie możesz. Dzień nie jest od harcowania, w dzień trzeba żyć i wózek życia popychać i z hałasem walczyć, a nocą duszków szepty stają się słyszalne i wtedy dopiero można pofantazjować i potworzyć...
No i co tu dużo ukrywać, harce z duszkami bywają bardzo przyjemne ;-)))))))))))) więc kto by sobie tego odmawiał?
Kurcze pieczone na drzewnym węglu! Że sobie przeklnę..
OdpowiedzUsuńPowiedz mi Madziu, czy duszki mają płeć, i jak ewentualnie ją rozpoznać. Pytam bo na naukę nigdy nie jest za późno, co najwyżej niewiele do łba może się wgramolić...
;o)
Nie było mnie trochę, wywracałem chmury miotłą ( uściślę - brzozową) i czekałem na Godota..
To całkiem przyjemne zajęcie, podobne do zaglądania w tajemnicę bytu...
;o)
pytasz czy mają płeć? pewnie mają, ale w encyklopedii o tym nie piszą... TEN duszek to musi być chłopczyk, a Ta dziewczynka to duszka z pewnością ;-)
OdpowiedzUsuńa co to za wywracanie chmur miotłą? czyżbyś sobie plecy rózgami obijał? :)
Latem, w żniwa łatwiej byłoby mi wytłumaczyć na czym to wywracanie polega.
UsuńSą dwie pozycje które najlepiej temu wywracaniu służą. Pierwsza, leżąca na plecach, najlepiej na snopach i w formie opowiadania rozpocząć wywracanie od Pasa Oriona. Druga to pozycja siedząca przed refraktorem.
Wybieraj... ;o)
A wiesz ile przyjemności sprawić może obijanie pleców rózgami w saunie ?
Ważne żeby było umiarkowane. ;o)