*
- Lutek, ty taki odważny i zaprawiony w bojach okazujesz strach , płomienia pochodni się boisz,
przed czym się powstrzymujesz?
- Gdyby nie ten płomień to schrupałbym ją, uch schrupałbym ją !
:o) Niebywałe, amator chrupek się znalazł.
*
- E e e ty tam w górze! Lucjan !
Nie bądź frajer (jakby powiedział rolnik minister).
Jeśli płonie ci znicz, a jesteś strachliwy, wsadź go właśnie w sadzawkę, ćwoktasie.
:o))
- E e e ty tam w górze! Lucjan !
Nie bądź frajer (jakby powiedział rolnik minister).
Jeśli płonie ci znicz, a jesteś strachliwy, wsadź go właśnie w sadzawkę, ćwoktasie.
:o))
- A ty, przedrzeźniaczu z Majdoliny, włóczy-patyku tu i tam, jakbyś postąpił z niczem gdybyś chciał coś przekąskać ?
- Plączesz się Lucku w słowach. Z niczym nie da się cokolwiek zrobić - to po pierwsze, po drugie
nie mówi się włóczy patyk, tylko mówi się włóczykij. Również przekąskać jest niepoprawnie, przekąska może mieć związek przyczynowy z chrupaniem, w tym powyższym przypadku rownież, ale ty miałeś na myśli jak mniemam, zniewolenie. Na osłodę powiem ci Lutek to, że nie odstajesz od zdrowych psychicznie samców całej fauny tego świata , bo każdy zdrowy psychicznie samiec zawsze ma apetyt na samiczkę, bywa również odwrotnie. Zaś taki, który miewa zaburzenia seksualne na tle płci, jest jak poślad w zbożu, lub inaczej, jest jak cuchnąca śnieć w dorodnym łanie kłosów zakochanej w Słońcu niwy ..
- Niewiele z tego zrozumiałem kijuwłóczy.
- Wiem, wiem, nie wiele zrozumiałeś bo jesteś ćwoktas.
- Ćwoktas ? - też ładnie. Aleś mnie zniewolił ! Bon appétit.
- Fruń ! Bo ci przyłożę tak jak Jordan w najważniejszym ongiś meczu NBA. Patrzcie państwo, niebywałe,Prowansalczyk w Londynie się znalazł !
.

Albo na jego :)
OdpowiedzUsuńAlbo ona jego - miało być 😄
OdpowiedzUsuńWłaściwie to nie mam pojęcia o tym co Lucjanek miał na myśli.
OdpowiedzUsuńGdyby domniemywać... Hm, wiele skojarzeń się tu nasuwa na samą myśl możliwości wielu chrupkich znaczeń.
Patrząc z góry na tę alegorię być może widzi to czego my nie widzimy. Może słodką figę dostrzegł,może... coś jeszcze bardziej zmyślnego. A jeśli postać chce zademonstrować to że jest gorąca jak płomień, to nie dziwiłbym się nawet temu,że Lucjanek lubi gorące potrawy
:o).
Ja mam zupełnie inne skojarzenia ,ale bo to nie Lucjan jest mi na imię,moje sa chyba najbardziej zbliżone do przedstawionej tu symboliki.