A kiedy ma się wszystkiego dość,
żart mierzi, nie
pomaga,
a melancholia jak
rybia ość
kłuje i piecze jak zgaga,
wówczas ucieczką w
życia wspak
wracając do tamtych
pewności,
krocząc po ścieżce myślą o szczycie
drugi raz powtarzając
życie,
próbuj poszukać panaceum
z tamtych prawd i czułości
Opuść na chwilę
zafałszowany
kieratem świat niepewności,
przodem puść własną myśl czystą,
przodem puść własną myśl czystą,
być może pozwoli tej pielgrzymce
w przestrzeń powrócić
przejrzystą.
Ooooo, ja mam na to sposobik : odstawiam mały armagedon , emocje znajdą ujście
OdpowiedzUsuńi ........już jest fajnie, i żart nie mierzi :)
A jaką radę dałabyś mi na mój nierozważny krok, taki też mi się zdarza. Zwłaszcza , kiedy z uwielbienia w gąszczu leśnych ścieżek wejdę w krzewy malin bądź jeżyn..
OdpowiedzUsuń