Strony

18 listopada, 2022

SKOJARZENIA ( 34 )

 

 

Skojarzenie, być może rozumiane tylko przeze mnie.

( Pink Floid )

Wytrwałym , tym z sympatii jak sadzę , zaglądającym do mnie , kilka słów jestem zobowiązany.

2010

Po 12 latach tekst jak sądzę nie stracił na aktualności. Zmiany jakich dokonałem dotyczą wyłącznie czasu.

Czas  pomiędzy  różnymi wydarzeniami  ma również    zaletę że nadaje  im nową symbolikę  wpisaną w utworzone treści. Tak się stało, między innymi wydarzeniami  chociażby na przykład z podwójnym albumem narracyjnym  The Wall zespołu Pinke  Floyd, który już z poczwórnym  krzyżykiem  nie małym okładem na karku ,od powstania,  po dzień dzisiejszy opowiada o izolacji  człowieka przed światem. Człowieka który wokół siebie buduje metaforyczną ścianę. Czterdzieści  ponad lat ,to kawałek czasu  w kontekście  wydarzeń politycznych . Pierwsza dekada po powstaniu albumu  nadała tej płycie nową symbolikę znaczeń. Pozostałe lata dodatkowo nadały tej płycie-wprawdzie również symboliczne, ale jeszcze inne  znaczenie.

Dlaczego przywołałem  pamięć  o tym albumie? - jest o tym poniżej;

 

Chcę  na chwilę wspomnieć  moment kulminacyjny płyty i  zatrzymać  się nad skandującym tłumem;  ''turn  down  the Wall ! ''  oraz  odgłosem  burzonej ściany¹.

Od tamtego czasu  runęło  kilka murów a na krzywiznę Świata  rozsypał się gruz wolności , połacie pokrył pył na którym dzisiaj wyrosły  maki, frezje, tulipany, zboża chlebne,  ale też chwasty... Groteskowe chwasty sapiens, przyozdabiające się w wianki róż, lub przyjmując imię róży, wypisujący w różnych dostępnych miejscach - oględnie mówiąc głupoty ,powodowani  własną mało rozgarniętą osobowością, ale koniecznością bycia pośród innych- przybierają różne  postacie by wcielić się na chwilę w coś lepszego ,ale też po to ,żeby tym postaciom umniejszyć, upodlić  je, by zrównać  ich do siebie. Wiedzą przecież o tym , że w żaden  inny sposób i nigdy  nie  przybliżą się do nich tak w ''wircie'' jak  i w świecie realnym.

Tacy różano zdobni  mimo swoich zabiegów , nie są zdolni do żadnego pozytywnego przeobrażenia się. Nie istnieje dla takich żadne  ostateczne zwycięstwo a jedynie negacja postrzegania tychże.

Album zamyka  koda  pełna kameralnego spokoju w postaci utworu Outside The Wahl.

Dla takich co w nagłówku, nie groteskowych,  przypominam i dedykuję te słowa wraz z kłosem zboża, kwiatem maku , ulubionej przeze mnie lawendy, gałązką frezji i gałązką magnolii.

Jeszcze słowo wyjaśnienia;

Różyczki które umieszczam w komentarzach są wyrazem wdzięczności dla osób które zostawiają  słowo tam gdzie je zostawiam. i nie mają nic wspólnego z  'różowo zdobnymi groteskowymi sapiens' o których wspomniałem gdziekolwiek tekstem lub jakimś tam rymem..

Ci, którzy naprawdę cię kochają

Chodzą tam i z powrotem poza murem

Niektórzy za ręce się trzymają

(...)

A gdy już dali z siebie wszystko

Niektórzy  chwieją się i upadają,

Bo wcale nie jest łatwo...

(Roger Waters, Outside The Wall)

.

Bo wcale nie jest łatwo...

(Roger Waters, Outside The Wall)

 

¹ Najbardziej bolesnym  wydarzeniem jest zburzony mur ,cegła po cegle budowany  głoskami, scalany zaprawą serca ze słowem.

****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz