Dni z kolorowym kwieciem
mijają zapomnieniem,
toczy się nieubłaganie przyszłość,
z coraz wyraźniejszym przypomnieniem.
Uśmiech coraz rzadszy,
a czas wyraźniejszymi znaczy bruzdy ,
stożek ostrzy grot w klepsydrze
gotów wygrać walkę,
ma apetyt na biologicznie oznaczoną całkę.
Chwil zamkniętych w dzbanku serca
pełnych tęsknot wspomnień pełnych,
część przepadnie, zmrok okryje,
te zostaną zapisane, które umrzeć
nie chcą wespół.
Te zostaną, które Hydrze,siłą tęsknot i miłości,
z woli życia i intencji,
zdolne siebie z zapomnienia, przez victorię, wydrzeć.
Centralna część alegorii - Zamek Królewski w Warszawie. Aparat DSC-P93,z ręki.
To nic że czas ucieka ,że bruzdy widoczniejsze .Ale ileż przeżyć jest ,było i będzie.............nawet klepsydra mnie nie wystraszy...Pozdrawiam serdecznie::)Przepiękna alegoria...Nigdy nie byłam w Królewskim Zamku Wa-wa...
OdpowiedzUsuńPani Danusiu,to niewybaczalne zaniechanie.W Zamku staram się być na tyle często, na ile znajdę czas kiedy jestem warszawiakiem. Obcowanie ze sztuką to te doznania i chwile kiedy nurzam się w przeszłości i jest o tyle radośniejsze bo sztuka nie zdradza jak wątpliwy przyjaciel, mimo że zdradza coś tajemniczego,ale trzeba się w niej tego doszukać,dopatrzeć.
OdpowiedzUsuńPotraktuję tę wizytę tutaj u mnie, jako zaproszenie, bo myślałem, że zbyt frywolnie wcześniej się zachowywałem u Pani.
Serdeczności przyjmuję z radością, zwłaszcza że wpłyną korzystnie na moją nostalgię.