sobota, 7 października 2017

Asystentki z Majdoliny - finition

Temat w całości dedykuję Paryżance.



Cecilia, do wyboru miałem dwa tematy, albo o zaburzeniach chromosomów plciowych  (szczególnie o zespole Turnera, ale tutaj byłbym raczej słuchaczem Twoich wywodów) ,
bo o patologii narządów płciowych męskich ( drugi ewentualny) nie chciałabyś czytać zawłaszcza kiedy począłbym( źle, nie pocznę przecież ), poprawiam, zwłaszcza gdybym uruchomił strefę żartu , który służy mi za zdrowy pokarm i zespół szczególnie dobranych witamin, niezbędnych  do podtrzymania mojego wigoru i gładkiej cery jak na  'młodzieniaszka ze zmarszczkami' przystało. Zatem  temat poświęcony rodzajowi Deilephila wydaje mi się być trafionym tematem, przez pamięć Twoich zalotnie rozchylonych ust  z zaciekawienia -  mógłbym o nich napisać odę - podczas gdy słuchałaś a  ja opowiadałem ci o tym i innych rodzajach.



    W nawiązaniu do pytania jakie mi  wcześniej zadała młoda dama, o czym można przeczytać gdzieś tam poniższej, a zapytała  czy ja cokolwiek w życiu uratowałem, odpowiedziałem jej  że owszem ale  wyjaśniłem, że  "wszystko to co było przed zadaniem pytania  pozostawiamy na inną rozmowę, na inny czas, a najlepiej na czas kiedy się zestarzejesz,  może w czas kiedy z przedszkola trafisz do szkoły, zgoda?"
 - Przecież już jestem stara dziadku.
 - Nie, nie jesteś stara, przyznaję, od czasu do czasu mówię do ciebie  w żartobliwy sposób,na przykład; pozbieraj stara zabawki, albo słuchaj stara ja tu rządzę, musisz już 
rozróżniać  kiedy żartuję a kiedy jestem poważny, co się zdarza nieczęsto.
  Porozmawiamy o uratowanej  gąsienicy, tej którą zaatakowały mrówki, zgoda?
  Zgoda odparła młoda Dama.

Znajda
Krótko przed zmierzchem na ścieżce ogrodu , w tej jego części zwanej rajem owadów
zauważyłem wijącą się gąsienicę zaatakowaną przez mrówki. Było ich niewiele, kilkanaście zaledwie sztuk, odruchowo postanowiłem  uratować jej życie odbierając ją mrówkom.
Po odrzuceniu mrówek z jej ciała  umieściłem znajdę w miejscu bezpiecznym czyli w pojemniku ( wiadro  z rosnącą w nim wierzbówką). Byłem bardzo ciekawy czy znajda przeżyje ukąszenia  tych kilkunastu mrówek. 


cdn.

Znajda, takie otrzymała imię , w nowym otoczeniu już nie wspinała się na roślinę, przestała też żerować. Początkowo wykonała dwie rundy wokół brzegu pojemnika następnie skierowała się ku łodydze wierzbówki i zaległa przy niej usadawiając się w płytkim dołku. W dalszym ciągu  rozważania co do jej przeżycia po ataku mrówek  rokowanie nie było obiecujące.


Po dwóch dobach przeniosłem   Znajdulę do  małej kuwety i cierpliwie czekałem na dalszy jej los.
Wprawdzie przybrała  nieco skurczona postać, charakterystyczną do zmian w jej organizmie początkujących przeobrażenie  w poczwarkę, ale nadal nie było pewności czy proces ten nie zostanie przerwany.
Mimo wszystko miałem nadzieję, że doczekam się poczwarki, bo zaobserwowałem, że wszystkie gąsienice tego rodzaj przepoczwarzają się po trzech dobach od momentu kiedy przestają żerować.W tym stanie jakby letargu, gąsienice te reagują  poruczeniem odwłoka na;  światło, dotyk, ale też ,zauważyłem że na silne fale dźwiękowe .
W przyrodzie nie wszystkie larwy gąsienic doczekają się  postaci imago. Mają wiele naturalnych wrogów, chociażby wśród błonkówek.

Finition

Przegapiłem początek procesu przeobrażenia się w poczwarkę, ale już na pewno nie przegapię wychynięcia  z kokonu zarówno Znajdy, Eryki i innych motyli tego rodzaju.
To nie koniec tematu.. ;o)





 



  




sobota, 16 września 2017

Asystentki z Majdoliny (tylko dla dorosłych 60+...) - (2)

*


*

*

cdn.

Larwy motyli, czyli gąsienice, to zupełnie bezbronne stworzenia, niektore straszą wyglądem samej budowy, inne dodatkowo przybierają "groźną"  postać, są też takie które wykorzystują inne "sztuczki".
Zajmę się tutaj gąsienicą zmierzchnika gładysza, która jest pospolita tam gdzie  występują rośliny na których żeruje.
Czym jeszcze się różnimy, my których ewolucja wysadziła na szczyt drabiny, różnimy się  nawet błahymi zachowaniami. U jednych gąsienica budzi wstręt, u innych niekoniecznie , u jeszcze innych - jeżeli nie sympatię to przynajmniej tolerancję, są też tacy jak ja i moje Wnuczęta u których  gąsienica budzi prócz tolerancji zachwyt zwierzęciem.
Łucja,Karolina bądź Natalia są za pan brat  z tą formą motyla.
.
Będzie to obszerniejsza sesja z tym ciekawym  i pięknym zwierzęciem...

*
Eryka
     Spotykałem ją nie w kafejce, nie na plaży w Międzyzdrojach, lecz ;

W ustroniu  ciszy i spokoju
 Pomiędzy purpurowym kwieciem
Gdzie wolny strumyk wodopoju
 Zwierzętom służy w makro świecie

Jeśli jesteś ciekawa /ciekawy tego tematu, zwróć uwagę na datę i godzinę wszędzie   tam gdzie widnieje na zdjęciu. Na powyższym zdjęciu   gąsienica odpoczywa (trawi)  zawsze przyjmując pozycją głową w dół.
Nie oburzaj się widokiem  i nie domniemywaj  jakoby gąsienica była nadziana na kolec.
Istotnie  'kremaster' , bo tak się  ten wyrostek nazywa, przypomina kolec.
Młoda przytulia czepna , tutaj jeszcze przed kwitnieniem i bez charakterystycznych owocników,roślina ta  jest w początkowej fazie życia gąsienicy  rośliną żywicielską do momentu kiedy przechodzi na wierzbówkę, którą już nie opuszcza w fazie żerowania.

.
.
.
.
.
.

 .
Przejście z zielonej postaci do ciemnej brązowej trwa około jednej doby.
Pomijam tutaj opis wielu uwarunkowań, na które składa się temperatura otoczenia i kilka innych czynników.
.
Popatrzmy zatem na brązowoczarną Erykę  usilnie żerującą  na co rusz  świeżej roślinie.

.
Obfity żer uwarunkowany jest  koniecznością nabrania sporej masy ciała bo to i  motyl do chudzielców nie należy.  Nikt w makro świecie  nie lansuje sylwetki wychudzonej szkapy i nie ma wpływu na to co jest modne a co już modnym nie jest.
.



.
Podczas  obserwacji 'w niewoli' należy stworzyć naturalne warunki w możliwie najmniej odbiegającym otoczeniu od tego w którym gąsienice przebywały. Nie mam z tym kłopotu ponieważ  wcześniej przygotowałem się  aby takie warunki stworzyć. Ponadto  w moich warunkach dodatkowo  stwarzam gąsienicom zabezpieczenie przed ich wrogami, począwszy od owadów które je atakują ,oraz ptaków. Nie wszystkie gąsienice  przeżywają  wieńcząc żerowanie przepoczwarzeniem, ale też nie wszystkie poczwarki  osiągają postać dorosłego motyla. Noc spędzamy wspólnie pod dachem, by o świcie  wrócić na zewnątrz. Pomijam tu zdjęcia pokazujące dzienne zabezpieczenie apartamentów polegające na otoczeniu ich  gazą tak aby uniemożliwić owadom  dostępu do moich 'aktorek'.
Zanim dokończę temat Deilephila  pokażę  małe, jak na oazę przystało, miejsce obserwacji innych żyjątek.

Bulwersujący cdn .

Aby żyć trzeba jeść
I nie gardzić darem
Z wolna żuć trawić treść
I wydalać w miarę

W porównaniu z innymi gąsienicami, gąsienice rodzaju Deilephila mają się czym pochwalić  czyli charakterystyczną  treścią  wydalania przetrawionej rośliny.
W trzecim odcinku Asystentek z Majdoliny  pokażę inną aktorkę, uratowaną  od zabójczego ataku czerwonej hordy mrówek, oraz poczwarki tego rodzaju.

-0-





środa, 13 września 2017

Różnimy się

Różnimy się wzrostem, kolorem skóry; oczu, włosów, rozmiarem noszonych spodni LEVI  STRAUSS  & CO. chwalących się słusznie nadrukiem  "For over 140 years", i to jest zupełnie normalne, to powinno wystarczyć nam wszystkim by  nie dać się monotonii w tworzeniu i spożywaniu tego Świata.
Gorzej jest ze zjawiskiem różnic  pomiędzy tymi,  których sercem nie da się ogarnąć. Nie będę rozwijał treści co jest pozanormatywnym zjawiskiem a co nim nie jest, musiałbym bowiem wytknąć niektórym  blogującym, zasłaniającym się obrazem Matki Bożej , fałszywie budującym własny rodzinny nimb wielkości i zasług, a w rzeczy samej  świadomie, bądź nieświadomie  nie przyznających się  do świadomej współpracy z...(wiemy co to oznacza).  [2017-09-18] - Zwrócono mi słuszną uwagę żeby precyzyjnie się wyrazić co do powyższego  zaniechania , otóż  na pewno nie chodzi tutaj o stronę "forum dla życia".

 Jak okazać serce ? - można na wiele sposobów, najlepszym, jest poświęcenie.

 .
- Dziadkuuu u, a ty coś uratowałeś? - Łucja.

- Dobre pytanie.  Żeby go nie zbyć lakoniczną odpowiedzią i żeby nie uderzyć w ton
   zbyt poważny, odpowiedź można znalezć na zdjęciu. Kryje się za nim  uratowanie życia  nie tak bohatersko jak na zdjęciu, ale przecież życia. Bo widzisz serduszko moje Ty ukochane, które tyka   za Twoją bluzeczką, każde życie porządny człowiek powinien szanować. Masz buziaka* i zmykaj  do przedszkola!
Ha!  Poddałaś mi pomysł....

*

....  Łucja rozpoczyna edukację w katolickim przedszkolu razem z koleżanką, która mieszka w budynku sąsiednim. Każda jest właścicielem  niewielkiego ogródka  odgrodzonego  niskim płotem, który zmodernizowano na życzenie obu dziewczynek, wstawiając  w płocie furtkę dla wygody odwiedzin . Jak do tego doszło, otóż dziewczynki przekonały
rodziców argumentem nie do odrzucenia. Fulki  przekonała swoich rodziców (Hindusi), zaś Łucja swoich ( banici z Polski) że  niebezpiecznie jest przechodzić  z posesji na posesję wąskim chodnikiem obok którego przejeżdżają samochody, i - tu wersja oryginalna,   " zabijom slimaki, "
Za każdym razem kiedy mama zabiera siostry samochodem,  Łucja upomina mamę by uważała na ślimaki...
Stosunek do zwierząt, między innymi zapatrywaniami, kształtuje charakter już od małego dziecka. W Londynie nie ma problemu   odwiedzania miejsc ze zwierzętami (farmy) oraz kontaktu z przyrodą.

*

     W starej części ogrodu, o czym już wspominałem, mieści się strzeżone królestwo owadów. Jest to cząstka biotopu, ale  prawie nie eksploatowana . Mały Raj  urozmaicany niewielką ilością wsianych roślin, które lubią odwiedzić owady.Ten rok  zaznaczył  się  zwiększoną ilością  wyrosłej; wierzbownicy drobnokwiatowej, wierzbówki i  gdzieniegdzie wiesiołka . Nie brakuje tu przytulii, jest to zatem prawdziwy  Raj dla  rodzaju Deilephila ,  gąsienice tego rodzaju mają charakterystyczny wygląd. Postanowiłem więc poświęcić osobny wpis na ich temat.
Właśnie dlatego, że jedną z gąsienic uratowałem od niechybnej śmierci atakujących ją mrówek, byłem też ciekawy czy zdoła się przepoczwarzyć.
O tym wszystkim będzie w nowym wpisie, w którym będzie też wzmianka o edukacji moich Bąbli.
*


 W otwartej kuwecie, tuż przy klawiaturze, na podłożu z piasku znajdują się poczwarki, o nich więcej we wpisie powyżej.
Powyżej, również roślina - wierzbownica -  na której gąsienice tego gatunku zerują.
*







sobota, 5 sierpnia 2017

Asystentki z Majdoliny (tylko dla dorosłych...).


 *

Dla dorosłych przedszkolaków
Tych co wiedzą , że i Kraków
Nie od razu zbudowano
I, że z suchej trawy siano
Że potrzebna jest drabina
By z kagankiem  tam się wspinać
I,  najgłębiej sięgać wzrokiem
Rozświetlając co pod mrokiem
Skryte tajemnicą życia
I, co może nas zachwycać
Pokonując szczeble wiedzy
Bo nie wszystko widać z miedzy

W przygotowaniu..
.

.


 Po drabinie

Posłuchajcie Bąble dziadka
Coś pokażę, będzie gratka
Wpierw zaczniemy skojarzeniem
A będziecie pod wrażeniem

Z morskich głębin wyciągano
Żal to przyznać – koralowce
Z nich precjoza wyrabiano
Bardzo często purpurowce

To dla kobiet, zabiegając
Raz o uśmiech dwa  o serce
Na kolanach im składając
Licząc jeszcze na coś więcej….

- O co dziadku jeszcze?
- Co o co?
- O co zalecieli?
- Zabiegali.  Nie lecieli, to już za róg po rozum raczej byłoby lepiej latać, ale jak skoro ludzikom  skrzydeł brak.Nie przeszkadzaj, skup się na koralikach.
   - Po rozum? – dlaczego?
   - Bo tego nigdy za wiele!


  - Dziadku, czy to jest jarzenie?

  - Można to tak ująć, ale ja  mam na myśli  skojarzenie. Czyli jeden obraz może się
     kojarzyć z drugim, a to dlatego że na obu obrazach  przedstawiony jest kwiat. Mamy
     ułożony kwiat z korali oraz kwiat z ogrodu. Oba kwiaty się jarzą  kolorem płomieni.
  - Dziadku, a ten drugi  'wyciągłes z gembiny?'
  - Ten drugi  został wyciągnięty, a właściwiej będzie powiedzieć że został wyłowiony z
     z głębi morza przez japońskiego płetwonurka. Głowa kwiatu składa się tutaj z
     połamanego koralowca  a pozawijana łodyga składa się z  obtoczonego  koralowca w
     kształt kuleczek.

 -  Dziadku, a gdzie jest 'gatka' ?
 -  Gratka skarbie, gratka,  pokażę ci  żywe koraliki...

 -  O!  'kolariki !'




 - Nie to nie są koraliki, ale  mogłaś ten obraz skojarzyć z koralikami bo o nich była
    mowa. To są jajeczka koloru koralowego złożone  na szczypiorze przez samicę
    chrząszcza. Wyjaśnię więcej dlaczego samica złożyła jajeczka na szczypiorze.  Te  
    chrząszcze żerują na roślinach liliowatych, a szczypior do roślin liliowatych jest
    przypisany.

  - Natalia  Natalia! Chodź tutaj! Zobacz, dziadek ma jajeczka!
  
    Stanowczym głosem skierowanym do starszej siostry zawołała Łucja. Nie reagowałem
    na to zawołanie, przecież nie będę przeczył prawdzie. Tym bardziej, że na naukę o
    dwuznaczności słów  jest jeszcze troszeczkę za wcześnie, bądż  nie  w tym
    momencie.
    Posłuchajcie Bąble, po okresie  inkubacji jajeczek chrząszcza  złożonych na roślinie
    żywicielskiej wylęgają się z nich małe czerwone larwy, które żywią się liściem, często
    uszkadzając w dużym stopniu roślinę.

Widzimy tutaj jaśniejsze plamy na liściu lilii ogrodowej, są one miejscem po inkubacji jajeczek z których wylęgły się czerwone małe larwy, jak ta tutaj na powyższej fotografii.

  - A po co ta lilijka  na  zdjęciu dziadku ?

  - Linijka, to jest linijka na liściu lilii, służy do szczegółowego pomiaru , tu w tym 
     przypadku pomiaru larwy przed jej-intensywnym  wzrostem wskutek żerowania.
     Pokażę  też mniej zachwycające zdjęcie larwy, pokazujące w jaki sposób chroni swoje 
     ciało podczas wzrostu.
     Zanim wybiorę odpowiednie zdjęcia aby je wam pokazać powtarzajcie  poprawnie
     wyrazy;  kolor koralowy, oraz lilijka linijka, ja w tym czasie wybiorę
      zdjęcia..

      
       
*
.
   -  Ćwiczyłyście  wyrazy ? 
   -  Taaak, ja 'świczyłam'.
   -  Natalia, a ty ćwiczyłaś ?
   -  Ćwiczyłam dziadziusiu słodki.
   
   -  O cho, powiedz  mi wprost, bez słodzenia, co chcesz, czego oczekujesz, mała kochana
       szelmo.
      
    
    -  Będziemy mogły  oglądać  Noddyego ?

    -  Zgoda, ja tymczasem przygotuje jeszcze kilka zdjęc. Po zakończeniu opowiem wam 
        co nieco na  ten temat.
  
.
cdn.


.

Po obejrzeniu przygód Noddyego w wersji oryginalnej Bąble  zasypywały mnie dla oryginalnego porządku , oryginalnymi pytani, a poco, dlaczego, a co one 'jom' - Łucja.
Starałem się nie bagatelizować odpowiedzi na zadawane pytania, wciskałem im wiedzę  w łatwiejszy sposób zrozumienia na poziomie ponad trzy i ponad pięcioletniego dziecka tak by miały się czym okazać  w katolickim przedszkolu i katolickiej szkole londyńskiej wieży Babel.

.