niedziela, 2 kwietnia 2017

" I mamy, i mamy ..." - kolejną wiosnę


 I mamy, i mamy... i wyszedł na dupka

Czarował, czarował , tę lewą hrabinę
Sztuczką ograną gładząc talię w ręku
Siląc się na mądrą bankowca minę
Ona zaś wyposażona w korso wdzięku
 itd. ..

Strofa tyczy kilku kadrów z filmu, mnie zaś podobnie oczarowała wiosna, Ta sama jak co roku, a jednak inna w czasie. Chociaż bywa złudna, jak przystało na Rodzaj czarujący odwiecznie długą bądź krótką kreacją, blond bądź kruczym włosem, działająca na zmysły zdrowego samca , stała w rocznym cyklu - a wielokroć zdradzająca - również jak na ten Rodzaj przystało ( ma to wpisane w psychikę lub odwieczny cykl zataczający kolejny obrót wokół najbliższej nam gwiazdy), to jednak, mimo wszystko, a może nawet dlatego ta różnorodność korzystnie wpływa na zdrowie psychiczne , ale też fizyczne, bo pobudza rytmikę serca, wyobraźnię, intensyfikuje wyblakłe przez zimę kolory, budzi wzrost i ducha - tutaj daruję sobie rozwinięcie tego co może się za wzrostem i duchem kryć.

Skoro o serce trąciłem słowem, dzisiaj o poranku zbłąkana myśl przywarła do mnie i mamiła mnie wiosennego  blaskiem  wydobywającym się z uporządkowanego przestrzennie  atomami węgla kryształu, a że budzę się każdego ranka z łbem po brzegi  wypełnionym skojarzeniami ,pomyślałem sobie tedy o samotnych biednych sercach singli ,i ich marności wobec przeznaczenia, którzy pozbawieni są oprawy drugiej osoby.
Cóż, marność świata dostępna jest każdemu, zwłaszcza  myślącemu tylko o sobie.
Zatem, jak przedstawić to  co jest nieoprawione w stosunku do oprawionego...
Może tak ?
Posłużę się  tu ,dla jasności sprawy i przyjemności skojarzenia ,  londyńskim 'oprawcą' i kowalem-czarodziejem.

 Kolory wiosny.

To nie jest prezentacja sztuki, taką wykonuje się w zupełnie inny sposób.
                                                                           .

Kurczątko

*

Gdzieś tam  słowa Grechuty ,
Wiosna...wiosna  ach to ty.
Jak cudowna ,tak grzeszna ,
Chociażby i wszeteczna ;
I te zielone wzloty...

Wstążkami między łąki,
Rozbudzasz ....
itd.














.

środa, 15 marca 2017

Oto dowód ! Dziewica, czyli małe jest piękne

   Już to kiedyś pokazałem
Karamba!
   Tak z przypadku podejrzałem
O cię koka!
   Miejsce  też dziewicze było
Ajajaj!
   Moje oko podpatrzyło ..

   Jej naprawdę pierwszy razik!
   Słońce wprost prażyło  z nieba
   Zapisałem ten przekazik -
   Więcej tutaj słów nie trzeba

cdn.
 .

Pierwszy dziewiczy wzlot mszycy bawełnicy.
 . 
   


  

wtorek, 14 marca 2017

Jak wyczarować piękną Dziewczynę ?

    To - jak ? -  zależy od własnego charakteru i  posiadania  pełnej znajomości sztuki tajemnej, opartej i wynikającej z zagłębienia się w materię kamienia filozoficznego.
Tutaj żaden prestidigitator nic nie wskóra, bowiem czary wymagają czystego oddechu, pocałunku i ... wcielenia się w Gargamela i Smerfetkę !
(Ponieważ nie mogę  uczyć bezeceństwa   zatem wpis dokonam późną nocą podczas gdy wyrostki spokojnie śpią  mający pewność że klasówki z matmy nie będzie - chyba zgrabnie to ująłem, bo gdybym  wyjaśnił że  należy mieć ukończone  osiemnaście lat, to smyki warowałyby pod kołderką  aż rodzice pogrążą się w głębokim śnie.)
Zatem...
Gargamel posiadający wiedzę tajemną z żabką w dłoni musi chuchnąć albo pocałować ją w pyszczek lub... w brzuszek.

wówczas może liczyć na taki efekt:
;o)

2017-03-15
12:06
Miałem na tym zakończyć, wpis-post-radę- objawienie ( do wyboru), ale w 'priva' korespondencji,  jakiś dobrze znany mi dowcipas ( lepiej brzmi jajcarz), dający od kilku lat popisy w jajcarskim forum, niestety szwabskim ( do  którego udziału w nim  bezskutecznie mnie namawia), bez pardonu pyta, czy umiem kumkać, i jak w żabim języku brzmią niektóre słowa,. lub hasła robiące wrażenie na żabciach , no to mu odpowiedziałem:
- Edwin dasz radę, ale musisz nauczyć się słowniczka na pamięć i według upodobania wyczarujesz; Rosjankę lub Niemkę lub Włoszkę lub Semitkę!


rere re  cym cym - krasawica
rere rere  putz putz putz -  wunderbar
Trico traco rere rere -  meraviglioso
Rere rere  erer erer -  ¹מוכן
¹ Uważaj Edwin, tutaj koniecznie czytaj od tyłu!
Powodzenia w kumkaniu  ,  dasz radę, znasz języki, mas własny  staw , idzie wiosna, będziesz miał zajęcie powyżej możliwości!
Postscriptum
Na szwabskie strony nie namówisz mnie.
;o))))
.


poniedziałek, 13 marca 2017

Mógł Wiktor Hartmann, to ja też ,,,

Mógł Wiktor Hartman ,to ja też do dziesięciu policzyć mogę.
Mógł  Musorgski dać światu  swoje " Картинки " zatem i ja to zrobię, tylko że nie tak licznemu światowemu gronu - bo moim znajomym, ale też wagabundom internetowego piekiełka. Trzecim winowajcą pomysłu na ten wpis jest niejaki Ravel,bo to on podszeptem  ♬♬  malował w mojej duszy 'akwarele' którymi się tutaj posłużę.
Jako że wśród różnorodnych słodyczy, jednymi z pierwszych jest miłość do odwijania tego  co  w sreberka zawinięto, to ja pominę tutaj wszelkie  'merci fitnes selection lub śliwkę nałęczowską w czekoladzie a zajmę się miłością  do wolnych skojarzeń.
cdn. (O pączkach cesarskich pamiętam.)

 *

 *
Tęcznik liszkarz

Larwa tego chrząszcza przed przepoczwarzeniem, aby następnie przejść w formę  dojrzałą (imago) na mojej dłoni  . Tęcznik to jeden z najpiękniejszych biegaczy.

Jako ciekawostkę dodam, że Niemcy adoptowali tego chrząszcza na swoje leśne tereny,
zupełnie podobnie jak adoptowano pewnego fryca-Słowianina  i zrobiono go królikiem unii niemiecko-francuskiej, tym samym nadając mu  niemiecką formę imago, tyle tylko że ten 'adapter' nie dorównuje pięknem  temu chrząszczowi.
Podczas gdy tęcznik liszkarz nie jest szkodnikiem, to tamten 'adapter' jest jak  wołek zbożowy  w  polskim spichlerzu.

Gdyby tak ocenić ( obliczyć,zważyć,pomierzyć), ile  nowoczesnych tęczowo mieniących się  a namnożonych karaluchów  o rodowodzie sięgającym czasu przed i po zmumifikowaniu wielkiego wodza wielkiej rewolucji, to mielibyśmy  pełny obraz  szkód  poniesionych w narodowym spichlerzu..

Na szczęście nie każdy tęcznik jest frycem i nie każdy fryc jest Słowianinem .




*

*
Gąsienica narożnicy zbr.

*

*
*

*

*
*
*


wtorek, 7 marca 2017

Był czas kiedy w rajstopach coś drgnęło...

Był   taki czas kiedy w rajstopach coś drgnęło... A był to kiepski czas, czas w którym waaaadza robiła dobrą minę do ko-medialno-komunistycznej gry. Grała na zwłokę,przymilała się kobietom, fundowała górnikom specjalne sklepy - między innymi z akumulatorami samochodowymi , syntetycznymi  samochodowymi olejami silnikowymi etc.
Lingwiści z różnych firm zachwalali eleganckie zwisy męskie w kropki, paski ,w zygzaki, a nawet z tańczącymi nadrukami  dziewczyn z kółkiem hula-chop w talii.
Był ocet i musztarda, kto miał szczęście mógł nawet zdobyć kiełbasę - krakowską parzoną.
Jednym słowem... to były czasy. Niektórzy, tutaj wymienię jednego specjalistę od  poprawiania bytu, dostał nawet szablę w nagrodę, to niejaki Wilczek. Mnie najbardziej podobał się   taki drugi  dyrektor ( chyba z MHD ) czystej krwi współczesny arab, wówczas krwi zjednoczonej partii robotniczej. Goliat umysłowy ze specjalnością prywatyzowania Banku Sląskiego. Tyle może wystarczy by co nieco przybliżyć klimat tamtych dni.
Rozgadałem się powyżej, a przecież zupełnie inny mam zamiar  w tym wpisie dokonać.

Miałem sen, oniryczny, zupełnie  taki , lub podobny, jakie miewa pewien Bloger, u którego kilka razy  brykałem bez uzdy.
Na zielonych błoniach  pośród  kwiatów zdobiących zielony dywan traw unosiły się motyle,  Słyszałem gdzieś  takie racje z ust ślicznej dojrzałej kobiety, że lot motyli i ciepłe otoczenie , każda kobieta  jest w stanie porównać do pewnego błogostanu w trzech etapach, czyli przed, w trakcie i po.
Zatem, już we śnie  ulęgło mi się  dziwaczne postanowienie, że  muszę przed ósmym marca coś z tym  snem zrobić...
cdn.
( Aglais io ) Rusałka pawica.
.

A teraz do rzeczy;
Jak mają się sprawy?
Ktoś może zaprzeczyć ,
Byleby ciekawy-
Był końca pomysłu.

   Otóż, noszącym rajstopy, byleby nie biedronkowatym, bo gdyby i o nich chodziło napisałbym ; i , noszącym jajstopy, wam takim   chcącym  być pod uwagę branym życzenia niech złoży  jego eks-gejoficencja z wysokości   aqua parku nad którym pieczę mają złomiarze..



Tak więc, nasamprzód Rusałkom ( nie ważne, rusał czy nie rusał ), wszystkie jesteście cool , z błoni okalających siedziby ludzkie.  Życzę wszystkiego najlepszego i ,  potulnych tragarzy , ażeby się nie sierdzili tylko pokornie nosili ciężkie siatki zakupów, które nie na Wasze rączęta i bicepsy. Nie dajcie z siebie robić taką tę część naczelnych, których  ewolucja w  naturalny sposób rozdzieliła od nas szowinistów  gdzieś w czas długo ciągnącego się kenozoiku.
Dobra, dobra, nie dziękujcie,  ja tak z uczciwego serca.



Życzę również Pawicom, ozdabiającym miejskie ulice,  letnie skwery, nadbrzeże Wisły i innych polskich rzek leniwie się ciągnących  środkiem miast - abyście piękniały, aby Wam uśmiech dodawał blasku , abyście nic z godności nie traciły biorąc udział w idiotycznych manifestacjach opłacanych przez  szare eminencje.


Wam; Rzeczkom,Malwom,Myszkom, Ciziom,Wiewiórkom,Agom ,Agamom , i wielu innym  Serduszkom niedocenianym przez najbliższe osoby.
 Wam ;Słodkim  Chińskim Ciasteczkom.Mrówkom i tym niewymienionym.
Mówiłem ! Zbytnie dzięki.  :o)

*** 

.
 Spełniłem życzenie
.

Miłego dnia, ja udaję się na dwór liczyć baranki na niebie.
.