poniedziałek, 5 marca 2018

Z ostatniej chwili ! Urodził mi się wcześniak

Jeszcze nie ukończyłem wcześniejszego  wpisu o  ekscesach ław  a tu nowa radość i kłopot w jednym,  takie  zwei in eins.
Wcześniak !  I co ja teraz pocznę ?!  Hę ?!
Dzisiaj przed południem powitałem ją zupełnie nie spodziewając się jej o tej porze roku.
Popełniłem błąd   polegający na zbyt wysokiej temperaturze otoczenia  w którym zimują poczwarki.
Kasia, to ją  właśnie moje najukochańsze Wnuczki trzymały na dłoni, uwidocznione razem  we wcześniejszym  letnim wpisie.
.
.

" Kasia" akurat swym opuszczeniem  kokonu poczwarki  uczyniła piękny prezent Natalii, która właśnie  teraz uczy się w szkole o owadach...
Ponizej -  w  moim  królestwie  owadów.


...



piątek, 2 marca 2018

SEX ławki !

  Na prośbę mojego kumpla.

Fotki  ukażą się nocą
W czas gdy dziatwa niewinna śpi
Ja zaś proszę z całą mocą 
By przed dziatwą dopierać drzwi


Można JĄ oprzeć o te drzwi
Albo przekręcić w zamku klucz 
Właśnie w ten czas gdy dziatwa śpi  
By nie umknęło nic  wam z ócz


Wpadłem na pomysł tychże ław
Za sprawą  dottore Carla 
Boże mój jego duszę zbaw 
To mnie raczej skocz do gardła 

Collodi właśnie nóżkę tarł
Tę zaś  drażniły łaskotki
Mistrz nieco inny pomysł miał
Podczas gdy ja  ciąłem klocki ...

-  pazur!
Doobra,  niech ci będzie, tekstem dopowiem co i jak.


- Pamiętasz jak nas  strugał ?
- Pamiętam, pamętam też jak nas z lasu wywoził ten  fachowiec, mówił że jesteśmy
'dżewnianymi wałkami'... Wiózł nas   gzieś  na lewo.
- Dżewnianymi ?
- Tak mowił . Wiem, powinien  powiedzieć drewnianymi, albo  nazwać nas drzewnymi wałkami...

- A wiesz ty, że być może tak, że jakiś maderszczak wpadnie kiedyś ma pomysł i  stwierdzi, że do tanga   trzeba trojga.
- E tam,  chyba byłby to jakiś zboczek  albo  rumuński meszuge po krasnoarmiejca mieczu..



cdn. Muszę tylko podołać nawałowi obowiązków.

  2018-04-30
Niejako wstępem
Collodi właśnie nóżkę tarł rękoma majstra Wisienki ( cóż, ulegam urokowi podobnych łamańców  w tekstach czy wierszykach) gdy usłyszał chichot łaskotania heblem kawałka drewna dorabiając bodajże nogę stołu ( o Boże, mam się ja z tą moją wyobraźnią, bo przypomniał mi się w tym momencie wic o dorabianiu przez klechę główki  dziecięciu będącym jeszcze w łonie  Maryśki, której mąż, znany we wsi baca za Wielką Wodą dusił w kabzie zarobione dudki aby po powrocie 'chałpę 'pobudować), zatem wracając do poprzedniej myśli, mistrz Wisienka słysząc chichot  jaki wydawał kawałek drewna, podjął myśl żeby wystrugać  ówczesnego kłamczuszka jakże niewinnego w porównaniu do  znanego dzisiaj internetowego  kłamcy wywodzącego się z mniejszości etnicznej w kraju Słowian.
Moim  masywnym  ławom, które  bokiem ( vide foty) przypominają  okrągłą gębę specjalisty od podkładania kłód  autorom  dobrej zmiany,a którym dobro państwa leży na niekłamanym sercu, poświęciłem czas na ich wykonanie przy użyciu maszyn do obróbki drewna...
cd wreszcie nastąpi
 
 1.  O co chodzi?
Chodzi mi o pewnego faceta, który wywoził z lasu 'dżewniane wałki ' krętymi duktami leśnymi, które to dukty zaprowadziły go do fotela pierwszego w hierarchii wozaków gremium składającego się na najwybitniejszy w dziejach Polan skład 'fachowców'  i przewodników wskazujących drogę  postępowania ; drwalom, bartnikom, smolarzom, oprawcom wszelkiej maści, babom bielącym nad Wisłą płótna a umilającym  życie wszystkim noszącym dolne odzienie z nogawicami - czyli wspólnocie która rozdziawiała gęby na widok zmyślnych przewodników , wówczas nieznanego jeszcze określenia - wałkarzy. Niektórym rozdziawionym gęba do dzisiaj nie powróciła  na  miejsce gdzie żuchwa ma stawy, i tak trwają  rozdziawieni  i stękający , niczym dupa nad leśnym igliwiem wydając dech własnego zachwytu pośród leśnego poszycia a między trelami wilg i innego rodzaju ptactwa.


2. Kręte dukty fachowców
Zdarzyło się mi tak, że od podobnego 'zmyślnego  fachowca' kupiłem wraz z asygnatą ,wówczas nie wiedziałem że była lewa, kilkanaście "dżewnianych wałków' pociętej na około sto pięćdziesiąt  jednostek długości  stu jednostkowego wzorca przechowywanego pod Paryżem. Ach ten Paryż, a co dopiero Paryżanki -  mówię Wam, 'cuś' wyjątkowego.
Pocięte wzdłużnie wałki na  krawędziaki suszyły się bodajże trzy lata w naturalnych warunkach aury nakryte tylko daszkiem przed deszczem. cdn.

2018-05-03

Kłody  jak wspomniałem  potrzebowały sporo czasu by wyzbyć się wody i żywicy, ja na ukończenie podjętego tematu też sporo czasu mam, zatem zafunduję sobie odskocznię w postaci ulubionego zajęcia wywoływania duchów.

Niby to niespójne, niby oderwane od  tematu, niby wszystko bez związku, ale przecież nie piszę dla lemingów lub wielbicieli fałszywego hrabiego - bo musiałbym, albo wypadałoby mi, podjąć dyskusję z kimś kto na nią nie zasługuje z powodu wyssania w dzieciństwie czerwonego mleka  krasnej krasuli  oraz budowania pobożności z nauczania takich czarno-sukienkowych zastępów Lucyfera, których najbliższymi przyjaciółmi byli, bądz są zdrajcy ojczyzny na usługach różnych władyków - bo raczej kieruję moje myśli ku tym, którzy Boga noszą w sercu a Najjaśniejsza jest  ich Matką na Ołtarzu Wiary, wiedzących to i owo , oraz  kim był przebrany w sukienkę watykański agent, bo nie warto żadnemu zaprzańcowi cokolwiek tłumaczyć, bo na przykład taki/taka  jedno z drugim, są w stanie wykorzystać  osobiste E-maile, kierując się  podłą natura bycia, a i tak niczego zrozumieć, choćby się człowiek prywatnie starał ,nie są w stanie. Wścibskim polecam  wcześniejszy lekko z zagadnieniem związany wpis na podobny temat ,tyczący mojej narracją z moim 'przyjacielem' Gonzo.
... Że co? - ze foty nie najlepsze?
Najlepsze  trzymam w sejfie do którego zgubiłem klucz,  Zresztą po jaką cholerę lub czarną ospę miałbym tu lepsze wtykać... ;o)

  ŻYDZI
Czarni, chytrzy, brodaci,
Z obłąkanymi oczyma,
W których jest wieczny lęk,
W których jest wieków spuścizna,
Ludzie,
Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
Bo żyją wszędy,
Tragiczni, nerwowi ludzie,
Przybłędy.
Szwargocą, wiecznie szwargocą
Wymachując długimi rękoma,
Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
I uśmiechają się chytrze,
Tajnie posiedli najskrytsze
Z miliarda czarnych, pokracznych literek
Ci chorzy obłąkańcy,
Wybrany Ród człowieczy!
Pomazańcy!
Pogładzą mokre brody
I znowu radzą, radzą…
– Tego na bok odprowadzą,
Tego wołają na stronę,
Trzęsą się… oczy strwożone
Rzucą szybko przed siebie,
Czy ktoś nie słyszy…
Wieki wyryły im na twarzach
Bolesny grymas cierpienia,
Bo noszą w duszy wspomnienia
O murach Jerozolimy,
O jakimś czarnym pogrzebie,
O rykach na cmentarzach…
…Jakaś szatańska Msza,
Jakieś ukryte zbrodnie
(…pod oknami… w piątki… przechodnie…
Goje… zajrzą do okien… Sza! Sza-a-a!)


 Julian Tuwim


2. 1 Kręte dukty fachowców
Otóż...
cdn.

wtorek, 27 lutego 2018

Wspomnueń "czar" (2)

Forum Onet rok 2006



Teatrzyk "BĘC" przedstawia

Teatrzyk „BĘC” przedstawia

Teatrzyk „BĘC” przedstawia :

J
Posiłkując się napisem starym na jednym z szyldów w Warszawie a przytoczonym w " Cicer cum caule czyli groch z kapustą ": jako fragment książki Juliana Tuwima" z wydawnictwa Sagitarius :

Tu GOLĄ, WECUJĄ ĆWICZĄ CHŁOPCÓW W CERULICTWIE oraz KURIERY DO CZYTANIA
--------------- 00000 -------------------------

SPRZEDAŻ TANDETNA według najnowszego zurnal paryskiego


BEDZIEM W LIRYCE ĆWICZENIA TAKIE SPRAWOWAĆ


***
`Tragikomedia współczesna
w trzech aktach spisana naprędce
z antycznym duchem w przodku..'
Kurtyna !!!
Ciemna noc że oko wykol , gdzieś w ciemności krąży duch nawołujący widzów do wyłączenia komórek.
( to żądanie to tylko przypomnienie, ponieważ każdy widz dobrze o tym wie jak należy się w teatrze zachować,ponadto jest to premiera w której aktor - ka
jako rekwizytem posługuje się komórką)

Widz czeka w napięciu na pojawienie się ducha.

Cd.
W teatrze na dobre gasną swiatła, ale na scenę wybiega dyrektor z lampą naftową w dłoniach i oznajmia widzom ,że na skutek awarii głównego zasilenia w energię przedstawienie zostaje odwołane. W momencie kiedy przeprasza widownię zapala sie słabe awaryjne oświetlenie i rozchodzi się po widowni z głośników anielski głos informujacy ,że w kasch biletowych do nabycia są dyskietki VCD z efektami dzwiękowymi sztuki. Głos zacheca do nabycia dyskietek z zapewnieniem odniesienia wzniosłych wrażeń z odbioru zapisu bitów na płytce, we własnych domach .
Słychac miłe zaproszenie na dzień następny , proszę tylko zachować bilety.

Teatrzyk "BĘC" przedstawia
Muszę czymś wypełnić lukę w przedstawieniu, bo ni z gruszki ni z pietruszki aktorka zaniemogła. Jak wróci do zdrowia, odegra pięknie swoja rolę.
Przepraszam widzów / czytów /.
cdn. w odpowiednim czasie.:) 





---------------00000000000------------------

#
Nie ma idealnych ludzi, takich bez wad,
Ba Nawet takich, bez `intelektualnego' trądu.
Przeto codzienność nie zna żadnych takich dat,
W których nie można by było dowąchać się swądu.

Nie w tym tkwi zło by nie wyrażać poglądów
Lecz, by `margines' nauczył się myśleć i pytać
I nie wygłaszał `własnych prawdziwych' sądów
By nie drwił z cudzych myśli , a umiał je czytać.
Liry_ck

Też mam tą książeczkę, i też ze śmiechu pękam:)))
nowa39 2006-04-14 20:00:35

*

B.Przed chwileczka oglądałem z synem Młodszego Zerwikaptura. Zapytał : A kim jest ta śliczna kobieta....
powiedziałem że żoną tego oto drugiego. Wiesz co tato odparł syn,  No to ma facet fart !
B. Na litość Pana, nie pękaj w całości jesteś prześliczna...:)))*

Oj, Jerzy:) zawstydzasz mnie!:))) Dziękuję Ci za ciepłe słowa:)*

 Dopisek 2018-02-27
Busia - przecudna kobieta w moim rypie.
- Rypie ?-  co to znaczy rypie ? 
- Ojejku, pomyliłem się, a to ze wzlędu na mój malec.
- Malec ? - teraz zaś malec, no co ty?
- Pomyliłem się z tym rypie, miało być typie, a malec  to przez palec z pe omsknął mi się na me,  na em...
- Pe na me na em, powiedz prawdę, ile piw ześ wyżłopał?
- Krzynkę.
- Chyba skrzynkę !
- Jak zwał tak zwał, wszystko jedno, ilość jednaka.

:o)
Teatrzyk "BĘC" przedstawia

Nie...Nie dziękuj, to odpowiedz szczera
pierwszy roztrzaskał bym głowę komuś kto Ci się gdzieś tam sprzeniewiera
Wszak jeden warunek,nie mógł by to być Miś
( jemu wolno, a nawet ma taki lekki obowiązek)
.
To prawda co piszę
Jeżeli nie wierzysz
Przypatrz się sama
Co widzisz ?
Uśmiecha się piękna Dama
Teatrzyk "BĘC" przedstawia

Trzymając się kurczowo przesympatycznej B. ..,
..pomyłka , to znaczy nie pomyliłem się co do tego że B jest przesympatyczna , ale ja chcę się przytrzymać
tego grochu z kapustą / który to groch bardzo lubię, bo potrawa wymusza spacer po wolnym od sowieckiej okupacji kraju i pozwala się przyglądać przestrzeni solidarnościowej ojczyzny/,więc do tematu tej ksiązeczki chcę to oto dorzucić :


W w/w książce `Cicer cum laude itd. ) znajdziemy na wstępie wzmiankę o pasji Juliana Tuwima która polegała między innymi
/ nie mylić z pasja gromadzenia placków ziemniaczanych w spiżarni, albo z `Pasją' K. Pendereckiego / na zbieraniu wszelkich `curiosidaties', i tutaj dodam króciuteńko by nie gmatwać myśli głównej, że to bardzo pożyteczna pasja, bo lenie którzy niczego nie zbierają mają gotowy materiał uciułany przez pasjonata. A czasem dziedziczą go na własność,
lub taki materiał' przywłaszczają sobie jako zbieracze' / tutaj- hobbyści/.
Kończąc nie zagmatwaną myśl : Znalazłem tam wzmiankę o Beniaminie Franklinie który podobno sam sobie ułożył treść napisu na własnym nagrobku., a którego treść, dłużej nie gmatwając brzmi tak :

Tu spoczywa
Oddane robakom
Ciało Benjamina Franklina drukarza
Jak oprawa starej książki
Z której karty zostały wydarte
A złocenie i tytuł wygładzone
Ale mimo to dzieło nie zginie
Bo wyjdzie
Jak zawsze wierzył
W nowym i lepszym wydaniu
Przejrzanym i poprawionym
Przez Autora

.
Jak na groch z kapustą przystało, dowiadujemy się, że potomni zadrwili okrutnie z Franklina, bowiem nie taki mu napis na nagrobku dali. lecz inny.
A mianowicie:

Beniamin
Debora Franklin
1790


Nie mógł wiedzieć Beniamin
A tym bardziej Debora
Że biedna' Ameryka
Tak napisać nie skora

Bo gdybyż za życia mógł to wiedzieć właśnie
Dodałby słów kilka bardzo znaczących
Kto prośby nie spełni niech go piorun* trzaśnie !
Zwiększając koszt płyty o koszt słów wieńczących
J.

Kto nie wierzy niech przeczyta `Lisy w winnicy' L Feuchtwagner,
Franklin wymyślił albowiem piorunochron. 

Teatrzyk "BĘC" przedstawia

Jak wspólnie ustaliliśmy drodzy 'czytacze'' powyżej, Pan Julian Tuwim nie był leniem /wiem o tym , to jest prawda wierzcie mi na słowo / , trudnił się zbieractwem czyli najstarsza formą sposobu na życie - cokolwiek miałoby to oznaczać. I chwała mu za to bo w `Cicer cum itd.' można znaleźć tekst, który Tuwim wygrzebał jako `Kuriositäten' w `Wandzie' * z 1823 roku a który to tekst wybrała z tychże`curiosidates' Pani Agata Kozak, i za jej to przyczyną tekst ten znalazł się w `Circe cum itd.'
Okazuje się, że niezły kozak z tej Pani Agaty.
Ja zbieractwem się raczej nie trudnię, z prostej przyczyny. Jestem leniem i na dodatek bardzo sobie to chwalę , chociaż
pewnie nie pasuję z tym przymiotem do obecnej UE.
Ja na pewno się nie zmienię, więc to problem UE nie mój.
Ale do rzeczy.
W `Cicer cum itd. ` umieszczono zatem taki tekst:

WŁASNORĘCZNY NAGROBEK
Ż opisu kościoła farnego w Brzeżanach ( `Wanda ` 1823.nr 12 ):
Za ołtarzem spoczywają zwłoki Jakuba Strzemieńczyka ( ) W bitwie z Tatarami, gdy przedarł się aż do taborów nieprzyjacielskich, strzałą śmiertelnie raniony spadł z konia. Polacy otoczyli go i odparli nieprzyjaciół, a umierającego
zaniesiono do kościoła farnego, gdzie sam wyrwawszy z boku strzałę, własną krwią napisał następujący nagrobek:

Tu leży Jakób, ( stara pisownia) co miał za herb strzemię,
Puślisko się urwało, a on hep o ziemię!

( zachowałem starą pisownię imienia, miałem z tym kiedyś kłopot. Pisząc listy do mojego dziadka który również miał na imię Jakób - listy te wracały na powrót do mnie z adnotacja, że takowy we wskazanym adresie nie mieszka. Przyczyna była prosta. Pisałem wg obowiązującej poprawionej pisowni przez U zwykłe. Dziadek również był kawalarzem i listów tych nie przyjmował.
To przykład typowego uporu upartych uporników'.
W innym przypadku, dziadek mojego przyjaciela, który
urodził się w Trembowli nie pozwolił sobie w DO napisać
że to miejsce urodzenia w ZSRR.
Tak zachachmęcił ówczesny Urząd, ze napisali mu w rubryce - miejsce urodzenia Kresy, a zawód kupiec. Czy ktoś w to uwierzy? Ale to prawda Rak mieli ludzie którzy w ten sposób chociażby coś własnego demonstrowali).
Wracając na środek nurtu płyńmy w temacie' :
Ktoś inny miał podobne zainteresowania jak Pan Julian Tuwim
/ Pan Tuwim to dopiero był kawalarz, ale jakoś nikt o tym nie wspomina /. Więc wiosłując dalej, tym kłosiem innym był Pan
Roman Kaleta, który poświęcił ogromną część zycia na zbieractwo. Doszedłem zatem do wniosku, że ludzie pierwotni trudniący się zbieractwem byli inteligentniejsi od tych którzy
zbieractwem się nie zajmowali.
Za wzorem Pani Agaty Kozak pozwoliłem sobie i ja na przytoczenie tego samego tekstu ( jako curiosités) korzystając ze zbiorów zbieraka' Pana Romana Kalety i umieściłem tekst dotyczący tej samej sprawy, lecz pochodzący z
`Kuriera Warszawskiego' nr 61 z 4 III 1829.

Śmierć Strzemieńczyka

W Brzeżanach w kościele farnym, fundacji Sieniawskich, za wielkim ołtarzem spoczywają zwłoki Jakuba Strzenieńczyka. Był on pułkownikiem pod hetmanem Sieniawskim i w bitwie z Tatarami, dawszy znakomite dowody wytrwałości i męstwa, dwakroć przełamał nieprzyjaciół hufce i wtenczas: gdy się już przedarli do taborów nieprzyjacielskich, strzałą śmiertelnie raniony, spadł z konia. Polacy otoczyli go i odparli nieprzyjaciół, a umierającego zaniesiono do kościoła farnego, gdzie sam wyrwawszy strzałę, własna krwią napisał następujący nagrobek:

Tu leży Jakub, co miał za herb `Strzemię',
Puślisko się urwało, a on heb ( stara pisownia) o ziemię.

Napis ten za wielkim ołtarzem dla uwiecznienia pamiątki złotymi literami na białym marmurze wyrytym został.
`Kurier Warszawski', nr 61 z 4 III 1829.


Kuriozum na dzisiaj.

Tamte dwie wiadomości są identyczne , poza poszerzeniem
w `Kurierze Warszawskim `
A jak dzisiaj by wyglądały takie dwie notatki w dwóch innych wydaniach ?

Może tak:
Niejaki J. Strzmienczyk ugodzony strzałą zatrutą specjałem, który tak nagminnie stosuje rywalizująca z nami opcja przeciwna marszom wolności oraz równości i nie tolerująca związków pozamałżeńskich, a już szczególnie jadem sącząca bo nie widzi niczego pozytywnego w wychowaniu dzieci przez gejów - ten ci to Strzemieńczyk przez takowy jad napisał tylko dwie strofy swojego pożegnania z życiem. A mógłby napisać co najmniej historię rodziny od dziadka do naszych czasów gdyby nie ten właśnie jad.
Gazeta Populis za autorytatywnym krzykiem o sprawiedliwość
prawdę i wolność `NIE'
(Gil)
###

w gazecie która inna jest opcjonalnie, tekst byłby poszerzony o historię
i wydarzenia `Wiosny Ludów' oraz reklamą Basi która z Mietkiem na masce samochodu uprawia sex bez jakichkolwiek oporów bo maska jest śliska.
( TWB)


Redakcja teatrzyku `:BĘC' zajmuje takie oto stanowisko:
Niejaki Strzenieńczyk został pochowany pod murem kościelnym a za ołtarzem głównym widnieje tablica z marmuru jako ciekawostka dla zwiedzających.



Całość red. nacz. Teatrzyku `BĘC'

Przypisy
* w `Wandzie' , kto by to pomyślał że Wanduśki są tak ciekawe dla grzebaczy. Chwała wszystkim Wandom i niech dalej nie lubią Niemiaszków bo rodzime chłopaki to glanc pomada i Niemiaszków w konia robią.:))) na każdym kroku.:))))
Teatrzyk "BĘC" przedstawia
Aliści / jak mawiał Jerzy Waldorf / mieszając ten ' groch z kapustą '
natkniemy się na Goethego, a to już nie żarty drodzy 'czytacze''. Wielki Goethe !!!
Wielkie słowa i poczucie humoru.

Die Flöben und die Wanzen
Gehöeren auch zum Ganzen -
)))))))

Pójdę na całośc i do
tematu dodam i to:

Każda wesz I każda pchła
Dobrze wie gdzieżeś szedł , lub szła
.
Pchły i mendy dobrze wiedzą
Co u sąsiada za miedzą 

Teatrzyk "BĘC" przedstawia

Dla uweselenia tych co dwukrotnie żyć potrafią aliści jedno tylko życie
mając.

Fragment 'szopki politycznej 1931 ' ( pióra M. Hemara, J. Lechonia, J. Tuwima przy współpracy K. Gałczyńskiego, J. Paczkowskiego i
Ś,Karpińskiego. ) Ułożoną satyrę śpiewał ks. Gott - Lewski (Marceli Godlewski ):

Pracowało się nad Wisłą
Lat dwadzieścia pięć bez mała,
Wtem 13-ty maj zabłysnął,
Sanacja się pokazała.

Ach ten maj, krwawy maj
Okrył hańba cały kraj ! #
Tralla-la, tralla-la itd.

Rzecz po prostu nie pojęta,
Co się dzieje, Chryste Panie!:
Bywa Hlond u Prezydenta
A Wieniawa w Watykanie!

Papież sam ich się bał:
Piłsudskiemu szkaplerz dał!
Tralla-la, tralla-la itd .

I tutaj przerasta mnie niecierpliwość , chcę dodać, czy z tego powodu
mam nie lubić w/w panów którzy popełnili tą satyrę? Czy mam nie kochać Marszałka.
Otóż panów tych bardzo lubię i nadal Marszałka kocham.

Cd.

Koniec świata bliski wielce,
Już się znaki pokazują:
Po kościołach chodzą Strzelce
I świętych inwigilują---

Święty Wit woła: Wstyd !
`Wszystkich świętych śledzi Żyd! `
Tralla-la, tralla-la etd
(-)

#
Choć krew naszą leją katy
Chcemy w' marszu iść wolności'
Przyjdzie , przyjdzie dzień zapłaty
Gej (?  goj) zgruchota wasze kości !
Kości !...Kości ?
Wolności !... Wolności ?
Podłości !... Podłości ?
Miłości !... Mdłości ?
Mdłości !... Miłości ?
Bezużyteczności ! Użyteczności ?
Radości !... Radości ?
Przytomności !... Nieprzytomności ?
Osz Ty o co tutaj biega ?

Nie wiem Może o zamęt
albo ornament
może o kasę,
lub wizerunek własny, znaczy się klasę
A któż to rozbierot'
Chyba że jakiś uczony pierrot.
Albo-by:
Pipe of peas i dobry szeroki pas

Można-by
na zmianę:
Pierestrojka
Pieredyszka
Pierestrojka
Pieredyszka
Na koniec piedagogiczeskaja poema
W twardej oprawie złotą literą - żizń Lenina.
Gil
Teatrzyk "BĘC" przedstawia

Upór godny pary osłów, te słowa kieruje do tych którzy nie wierzą ze Tuwim był pracowitym zbieraczem. Posiadał wiele białych kruków, kruczków, krukowiąt i innych cudeniek. Po ostatniej wojnie część
Jego zbiorów została roztrwoniona / by nie napisać rozkradziona/.
Nawet przez dygnitarzy partyjnych.

W ` Jarmarku rymów' J. Tuwima znajdziemy taką oto (Balladę tragiczną)
o tytule `Zakochany bibliofil''
W której to balladzie Pan Tuwim daje upust swojej `chuci'.

Na co mam przysiąc,
Piękna, że z żądzy umieram?
Że mi się na Twój widok serce w pieśń rozdzwania?
Na komplety Kolberga, `Wisły', Estreichera!
Na dziadowskich kantyczek groszowe wydania!
Na 'Bandytę z miłości''(a miałem go drania),
Na 'Kwiaty'' Rozbickiego - z ryciną ! -Rzecz drobna,
Ale nie do zdobycia -jak Ty do kochania
---Przysięgam na te książki, na każdą z osobna!

Jakże Cię mam przekonać, że mi sen odbiera
Wspomnienie o Twych oczach i świat mi przesłania?
Klnę się na Syreniusza, Siennika, Kirchera
(Mundus Subterraneus !), na Podróże Frania,
Na obsconeum sprzed wieku Hrabina Melania,
Na panegiryk Muza weselnie - żałobna
W dźwięczno - wdzięcznych melodiach tkliwego gruchania.
---Przysięgam na te książki, na każdą z osobna!

Ginę Pani Jak pragnę zdobyć Guliwera
W edycji M. Glücksberga ! Przysięgam na Zdania
I uwagi moralne Starego fryzjera,
Na Młot na Czarownice, na traktat De Mania
Scribendi In latrinis Ginę z miłowania
Zapomnieć? Nie ! Zapomnieć Ciebie niepodobna !
A że kocham - przysięgam Ci w chwili rozstania
Na wszystkie książki razem i każdą z osobna.

Przesłanie

Pani ! Żegnam raz jeszcze i pięknie się kłaniam
Gdy nie chcesz bibliofila --- niech Cię jakiś snob ma ( pop ma)*
Jedno wiedz: dziesięć takich oddam bez wahania
Za każdą z owych książek, za każdą z osobna.
J.Tuwim

*spotkałem i taką wersję.



Takie sobie bęcki.

Szukam sobie pomiędzy poetów zastępy, kogo by obwinić za nasze
amatorów wierszoklecenie.
A bo to jest tak::
Ponieważ zachodzą wielkie różnice pomiędzy poezją współczesną
a `dajmy na ten przykład ' poezją starożytną , gdzie inną była grecka a
i inną ' na ten przykład ` rzymska , nam poezja czyli `na ten przykład' wiersz kojarzy się `dajmy na to ` z rytmem i rymem, a co jeszcze dziwniejszym się zdaje , we współczesnej nie musimy się rymu kurczowo trzymać. `Antyczni łacińscy ' trzymali się jak rzep psiego ogona rytmu.
Współcześni i' wierszokletowie umyślili sobie, że należy zachować akcent wyrazów, czy będzie to proza artystyczna, czy mowa swobodna czy wiersz. I gdzie tutaj demokracja ? To zamach na mowę swobodną !.
Jak jeszcze rozpatrzymy takie zjawisko jak stopa o trzech morach / nie mylić zę zmorą / , albo jeszcze lepiej ze stopą o czterech morach,
to mamy już do czynienia z horrorem.:)) .
Nie pokuszę się nawet o to by ledwo zaczepić chociażby o heksametr daktyliczny, albo pentametr daktyliczny / nie ma nic wspólnego to z daktylami / , albo o jakiś głupi senar jambiczny. Nie, po jaką cholerę to komu potrzebne.
Inaczej jest ze strofą alkajską, tę to rozumiem : jedenastozgłoskowiec,dziewięciozgłoskowiec,dziesięciozgłoskowiec wszystkie one alkajskie, te tak, te są cacy.
Zatem dochodzę do takiej oto konkluzji:
Wszystkim prześmiewcom cudzych tekstów, wierszy i innej materii, którzy śmiejecie się, że nie trzymamy się reguł wiersza sylabicznego, akcentu paroksytonicznego, że `dajmy na to ` nie kochamy akcentu trójakcentowca , że profanujemy wiersz nieregularny, że w wierszu wolnym staramy się z ' mozołem '' o troszkę rymu - tym wszystkim odpuście, i zacznijcie od krytyki własnej twórczości. Pokażcie ją , wypuście poza grono wzajemnego poklepywania się i pouczania innych co i jak mają robić - bo' winę' za nasze amatorskie poczynania ponosi miedzy innymi Julian Przyboś, któremu Wy z grona tej niezdrowej kamaryli literackiej do pięt nie dorastacie. Zatem do Przybosia zadufani: panie i panowie , do Przybosia z pretensjami.
Wszystko się zmienia, lada moment będziemy mówić o noweli rymowanej i rymie w czystej prozie za Waszą to przyczyną.
Nigdy nie krytykuję cudzej twórczości pisanej, bo wiem z historii, że inaczej wszystko jest oceniane po czasie. Więc nie noszę sztywnych kołnierzyków.
(kółko różańcowe wierszokletów amatorów)
Słowo kierowane jest tylko do tych, których to słowo obraża.
Gil.
Gil, czyli ja..
;o))
W moich wierszach często  prowokując popełniałem błędy, ale zdarzały się  i  takie, które popełniałem  bezmyślnie.
Jako prowokator poznawałem bliżej ludzi i ich "wzniosłe charakterki".

.

Wspomnień czar




Tak sobie kontent pluję bez cugli,  zanurzając się w rozważaniach przeróżnych za, a nawet przeciw... Wielka Paskuda, jej agenturalna rola, zapewne z kapciowymi  dyrektorami na usługach szarych eminencji z obcym kapitałem - przecież to czarnowidztwo!
 Ale że tak nie myślę,i niczego nie podejrzewam, to wlepię tutaj   fragment  mojego "warcholstwa i rozpasania" kiedy   rozglądałem się po Krainie Wielkiej Paskudy.

Poniższa kopia bez poprawek,przejęzyczeń,wrednych literówek, tak jak to przy pisaniu bywa.
Mam czas do końca marca ,by co nieco przypomnieć jak to drzewiej bywało.



 Rok 2013
Bloog WP - Wielka  Paskuda -  na usługach  dr Poliszynela
Liryka czyli zabawy pożyteczna a przyjemne.



      Nikt mnie nie przekona do dzieci uzyskanych inaczej, niż własnym sumptem. Stara metoda prokreacji jest tak wzniosła, bo poruszająca i słodka taktem,  jak muzyka klasyczna słuchana w gorącą letnia noc..
Tutaj osiąga się jedyną powtarzalną emocję i powtarzalne odczucia. W tej metodzie uzasadnione  i pożądane może być również twórcze szaleństwo doznań.
No dobrze - zapyta Bratnia albo Pscoła - ale do czego zmierzasz, bo masz ,co widać jak na dłoni, jakąś taką minę jaką zwykle  okazywał Benny Hill na zakończenie jego znanych sekwencji kończących przygodę..
No mam, właśnie taką jak Benny Hill.
Pociągnięty za język,chętnie wyjaśnię dlaczego. ;o)
A teraz do rzeczy. Okazuje się, że szumnie zapowiadane zmiany ułatwień w administrowaniu blogiem owszem mają ŚREDNIE zalety.Przypominają mi te zmiany na lepsze takiego jednego cudotwórcę na polepszenie życia, którego coraz więcej ludzi ma dość.Każdy dla własnych potrzeb ,w zależności od charakteru, potrafi mijać się z prawdą.Do tych cudotwórców  można śmiało zaliczyć tych,którzy w  trosce o polepszenie blogowania zapomnieli o jednym.Jakąkolwiek wybralibyśmy opcję ustawień, to każda z nich jest bezduszna,bez osobistego uroku Blogowiczów.Okrojona  z indywidualnych  pomysłów na własną szatę.
Jednym zdaniem napiszę, że wciśnięto nam KIT.
Korciło mnie całą poprzednią wersję skopiować i nie zrobiłem tego,szkoda że uwierzyłem w człowieka z etykietką  Serwisant programista  BLOOG.PL
 Inne wnioski.
(Kto przesadza stare drzewa jest najmarniejszym ogrodnikiem)
Posłużę się pewnym przykładem. Blogowy  pan JanToni, jak wiemy Nestor i przyjaciel wielu, którzy do niego zaglądali, który żył swoim Bloogiem, dla którego ,jak mniemam, Bloog  stanowił ważną część Jego życia, tą "zmianą na lepsze" wyrwano mu duszę..
Bloog na portalu WP prawdopodobnie miał służyć tym którzy, jak serwis proponował ,chcieli wyrazić siebie, na swój własny sposób i według własnych życzeń.To wszystko w w miarę zapewniał poprzedni układ, z jego  utartą i wygodną,estetyczna formą..
W dalszym ciągu nikomu źle nie życzę, ale co do specjalistów, chirurgów z serwisu BLOOG.PL nie mam już zaufania, powinni sobie  wzajemnie  zastosować wiwisekcję  na pomysłach, upodobaniu , cudotwórczym pomyśle zmian.W  PRZYPADKU PRZEŻYCIA BEZ POWIKŁAŃ, WÓWCZAS JESZCZE RAZ PRZEANALIZOWAĆ,  CZY PRZEKOPAĆ NA GŁĘBOKOŚĆ JEDNEGO METRA GRUNT POTEM PRZESIAĆ I  Z TEGO CO NA SICIE ZOSTANIE UTWORZYĆ  SZKARADZIEŃSTWO?
Oczywiście nie robię żadnej łaski tym macherom prowadząc swój Bloog, ale też ONI żadnej łaski mi nie robią. Zatem  mój udział w serwisie jeszcze przemyślę.

Ludwiku wiem ze Cię bolą te zmiany, może nikt nie rozumie Ciebie tak dobrze jak ja, mimo że się osobiście nie znamy. Nikt z tych macherów nie zapytał o propozycje, o inne sprawy, tylko przy pomocy dyktatu jedynie mądrych i jedynie słusznych racji,poprzez  widzenie świata wzorem  kaprawych wybałuszonych  oczu i kroczenie linią jedynie słusznej' partii BLOOG.PL' zafundował  znacznej części Blogowiczów, taki słoiczek po dżemie jaki użył pewien IDIOTA z własną zawartością jego poglądów rozbijając go o tablicę  upamiętniającą czyn, który do dzisiaj jest tłumaczony mijając się z oczywistą prawdą przynajmniej  zbrodni zaniechania.
Pozdrawiam Was wszystkich, którzy do mnie zaglądaliście z przyjaźni,ciekawości a może też z innych przyczyn.
 Nowoczesny dopisek
Jeżeli ktoś lansuje tutaj  w tym  nowoczesnym dziele, zwanym  również  Bloogiem.pl  rodzaj słownictwa pomiędzy rynsztokiem a semantyką  wziętych parlamentarzystów typu ...siołowski, lub innych ...toszewskich, to niech sobie ( tutaj użyję nowoczesnego języka na miarę twórcy) wsadzą  tę zajawkę  z zajebistym rozmachem we własny wirt z miną zadowolonego ..edronia  oraz uroczym uśmiechem baby z ..tasem, bo tak można objawić  nowoczesną troskę o Blogowiczów WP, jednocześnie doznając samozadowolenia z potężnego wkładu w. dzieło.

Mimo wszystko,czyli rozgoryczenia i użytych tutaj słów pod adresem -pozostanę przy określeniu- macherów, ponieważ nie potrafię długo zachować do kogokolwiek żalu, powyższy klip dedykuję macherom.
komentarze (18) dodaj komentarz
dodano: 07 czerwca 2013 13:39
Poniżej wpisu podczas jego redagowania, w dolnej części okna jest ptaszek świadczy, że akceptuję regulamin, ale to za mało żeby dysponować w pełni Bloogiem. Należy pod przymusem złożyć dowolną zgodę na warunki korzystania z serwisu.
Jeszcze trochę, a macherzy i ich mocodawcy, wejdą nam do mieszkań, będą zgadać do garnków ,potem żądać oświadczenia, że zgadzamy się jako blogerzy korzystający z serwisu,na wszczepienie czipów żeby mieli satelitarny obraz kiedy korzystamy z łazienki, jak głosujemy i czy jesteśmy poprawni politycznie.
Nie wiem kto komu wcześniej dobierze się do mordy..
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 07 czerwca 2013 13:26
WITAJ LIRYKU MIŁY - ostatnie dni nawet nie wędrowałam po blogach, w ostatnie dni każdą wolną chwilkę spędzałam nad kombinowaniem przy swoim blogu. Nie mogłam potwierdzić linku aktywacyjnego, nie mogłam wstawiać zdjęć, niczego nie mogłam. Kombinowałam nawet z innymi portalami ale strasznie mi szkoda było starego miejsca. Dobrze, że poczekałam HURAAAAA - przed momentem dostałam meila od Administratora WP, poprawili błąd na mojej stronie i już działa, mogę robić wpisy i dodawać zdjęcia. Edytować starego szablonu nie można ale tak jest i z tym się pogodzić muszę.
ZOSTAWIAM JEDNAK TEN STARY
LUBIĘ GO, sama się nad nim natrudziłam i przyzwyczaaiłam.
--------------
cieszę się, że już będę mogła pisać, więc ruszam w bój po zaprzyjaźnionych blogach a potem spróbuję zrobić wpis u siebie :-)
SZKODA, ŻE ZMIENIŁEŚ SZABLON
wiem, trochę podła jestem ale jednak tamten wolałam ...
autor: Malina M*wmalinach.bloog.pl
dodano: 07 czerwca 2013 1:50
Wystarczy 5 dni dąsów,
podobno na nowych panelach
nie ma list starych linków,
odpisz czy to prawda.
Zapraszam,
piszę dalej
na starym
blogu.
LAW
autor: jantoni341jantoni341.bloog.pl
dodano: 06 czerwca 2013 13:56
Dzięki za podpowiedź Liryku Miły.
Pewnie skopiuję i zakończę definitywnie. Nie śledzę teraz tak bardzo WP ale widzę i słyszę, że coś się dziwnego wyrabia na tym portalu.
Pozdrawiam
:)
A
autor: alicjaalicja7.bloog.pl
dodano: 06 czerwca 2013 13:46
Zacznij Alusia od przeczytania pomoc (FAQ),szatę musisz zmienić. Zrób to, szkoda Twojego zaangażowania we własny Bloog, a zaniechanie nie jest najlepszym rozwiązaniem.Gdybyś jednak miała dość tych innowacji to skopiuj sobie Bloog. Ja tak zrobiłem z II Liryką i usunąłem ją z serwisu.
Nie wiem, czy będę tutaj grzał jeszcze miejsce.Rozpatruję inne opcje.
'Sie nie maaartwwój' bzbzbz i bzbzbz, WP nie jest pępkiem świata, nie jest nawet pępkiem Polski, nawet innych administracyjnie miejsc mniejszych od województw nie jest pępkiem. ;o))
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 06 czerwca 2013 13:02
Nie znam dokładnie tematu.
Zapytam tylko. Czy zmiany "szaty" to konieczność. Czy mój blog ZMRUŻ OCZY zniknie z powierzchni internetowej, bo jest stary?
Pozdrawiam
A
autor: alicjaalicja7.bloog.pl
dodano: 05 czerwca 2013 19:02
Ludwiku przepraszam za literówkę
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 05 czerwca 2013 10:32
Głowa do góry Kanie Toni. Usunąłem wcześniejszy komentarz, zbyt emocjonalny,
mało mnie szlag nie trafił. Jeżeli już, to niech sobie trafia tam i do tych którym się to należy. :o)
Pozdrawiam.
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 23:58
Dzięki za "duchowe wsparcie",
gdy co robię, z sercem działam,
ale piszę to otwarcie,
dziś na WP "gnioty... chała".
Szkoda tych trzy i pół roku,
może mi zostało tyle?
Teraz tylko stanę z boku
i za przeszłość coś wychylę.
Niech się dalej WP toczy.
W górę? Chyba na dół raczej,
tak po prasku: niech mnie skoczą,
bo ja po nich nie zapłaczę.
LAW
autor: JanToniJanToni341.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 23:12
A to dobre ! Nie zawsze można zorientować się w zamiarach gościa. Ba! żeby tylko w zamiarach, ale również jakich zamiarów nie zamierza.. :o))
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 22:21
Bardzo pięknie dziękuję za gościnność oraz instrukcję.

W ramach "wypaczeń" odwzajemniam się moim wypaczeniem. Otóż, kiedy goście do mnie przychodzą, mawiam: "Gość w dom Bóg wie po co" :)))
autor: alElla/grycela.blogspot.com/
dodano: 04 czerwca 2013 22:02
Szanowna Pani Giselle

Proszę mi wybaczyć ten 'przekręt'
Nie mógłbym postąpić inaczej
Taki już jestem lewy zakręt
Jestem zbiorem wielu wypaczeń

Przesyłam wiązkę serdeczności
W zamian za te tu otrzymane
Gość w dom Bóg w dom kiedy tu gości
Każdy kto mniej lub bardziej znany
Jerzy

Jak to zrobić ?
Lewym przyciskiem mysiaczka zaznaczamy pole,prawym wybieramy opcję kopiuj... i już.Po otworzeniu programu Microsoft Office Word zapisujemy stronę wraz z tekstem i zdjęciami na dysk w komputerku.Nie wierzę, że pani tego nie potrafi. :o)
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 21:38
Rododendronku, przecież do Ciebie też zaglądam,t o znaczy do Blooga ;o)
W tej nowoczesności, wetkanej nam pod przymusem i pod groźbą ,nie ma tamtego klimatu. Bezwzględność wprowadzonych zmian traktuję jak specyficzną perwersję, którą na mój użytek nazywam sadyzmem programisty.
Cóż, być może przyjdzie mi się rozstać ze znajomymi Blogowiczami.
Gdyby.. to nie zapomnij mnie łajdaka. ;o)
A niech się Tobie wiedzie jak najlepiej, pamiętaj tylko o tym, że należy długo i cierpliwie poznawać ludzi do momentu kiedy im się prześle " serduszko" i o tym, że otrzymane, nie zawsze są tak czerwone...
Masz ode mnie amarantowe, to mój jeden z ulubionych kolorów.
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 20:38
Klik dobry:)
Podzielam, podzielam, podzielam. Żal i oburzenie!

Piszesz, że korciło całą poprzednią wersję skopiować. Jak to się robi? Proszę, bardzo pięknie proszę o instrukcję.

Pozdrawiam serdecznie.
autor: alElla/grycela.blogspot.com/
dodano: 04 czerwca 2013 18:00
I ja pozdrawiam... A tak pięknie było u Ciebie. Bardzo lubiłam tu zaglądać, choć rzadko zostawiałam komentarz...
Smutno mi.
autor: rodorekrodorek.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 14:17
Nie cierpię zamian. Na razie tyle.
:)
A
autor: alicjaalicja7.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 2:26
Ten blog tez połyka komentarze,
a może trzeba odczekać kilka minut?
LAW
autor: jantoni341jantoni341.bloog.pl
dodano: 04 czerwca 2013 2:23
Nie można tu wpisać komentarza
bez zalogowania się na WP.
W pierwsze fazie wejścia na Twój
adres, Twój blog dostał... rozwolnienia,
później okazał się... inny, ale
również rozlazły.
Zapraszam do mojego - starego,
ale jak wejdziesz bez listy loginów
tych co do Ciebie nie napisali?
Pozdrawiam
LAW
Ale, raz jeszcze  się pożalę, poprzednia forma Bloogu była bardziej romantyczna.Wiem, że młodzi, romantyzm traktują jak trądzik na twarzy,ale to  też nie zawsze,być może, jest  jedynie ich winą. Wiem również to, że zmycie głowy nigdy nie przynosi szkody a raczej poprawia higienę.

Proszę o wybaczanie za  czar tych wspomnień.
;o))



 19. 05.2013  |  17:16
autor: liry_ck1 | 2013-05-19 17:02:03
Umiem kląć
Umiem kląć i to nie gorzej niż czynili i czynią to Serbowie, nie gorzej od Włochów, a już na pewno nie gorzej od każdego takiego kto sobie młotkiem w palec zdrowo przyp.......
Dlaczego o tym wspominam? - bo chciałbym jeszcze bardziej umieć, tak bardzo jak tylko najbardziej można. Wówczas zapisałbym tę wiązankę  na czerpanym papierze i wraz z jakimś pięknym zdjęciem wiązanki niepospolicie sfotografowanych w niepospolitym kolorze tulipanów przesłać redakcji i ich macherom za permanentne  techniczne sensacje w kształtowaniu i umilaniu prowadzenia Blooga. Nie napiszę; oby Was szlag trafił, nie, nie życzę nikomu źle,raczej bym napisał; weźcie się patałachy do  roboty, ale tak też nie napiszę, bo wiem, że to bez skutku.
Kto wie, może zmienię zdanie bo to nie jestem krową, która według twierdzenia  .upy z uszami słonia ,podobno poglądów nie zmienia.Póki co, dukajcie sobie nad Waszą techniczną stroną, która się nazywa BLOOG.PL Albo sięgnijcie po radę i pomoc do Boniego, to chodząca encyklopedia cyfryzacji i wybitny programista wszelkich stosowanych języków komputerowych.
Nara... pohasam sobie na marokańskiej stronie, tam wszystko gra jak w zegarku tego ministra,kolekcjonera czasomierzy, zaraz zaraz, jak mu tam ? - o już wiem  jeszcze jedna Nowa k
komentarze (11) dodaj komentarz
dodano: 31 maja 2013 22:52
Teraz sobie zaklnę siarczyście!
Przeoczyłem Ajkę jak gamoń
oczywiście!

Wisiały mi gały gdzieś po kolana,
plątały się tu i ówdzie błądzące,
A niech mnie szlag trafi z rana,
komary niech potną i poty gorące
niech mnie obleją,odry wysypka
albo by tyfus zmógł mnie od pasa!
Chyba? że moja skrucha nie szybka
zostanie przyjęta,bym znowu hopsasa
mógł czynić i esy floresy na wewnętrznej krawędzi łyżwy
zakończyć spiralą mógł!
 
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 27 maja 2013 7:40
Resztki nostalgii mojej
wiszą na krawędzi duszy.
Resztę mojej, ile zdołam Twojej,
zawijam w łopian,wysuszę,
a wiatr niech je skruszy...
Jest zimno na dworze,
zwlekam z wyjściem,
popatrzę na kwiaty jabłoni,
póki co to dobrze,
za Twoim rannym przyjściem
już mi lepiej a serce raźniej dzwoni.
Pszczółek jakoś mało w sadach,tym bardziej jedna w Bloogu miodzi i moje tu słowa wywodzi... ;o)
Dzisiaj się zmogę,po to,żeby tę twoją nostalgię zamienić w uśmiech.
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 26 maja 2013 23:23
Widzę, że Cię praca zniewoliła do tchu ostatniego, skoro przyszła do Cię nostalgia.
Bo wszystkiego po trochu dawkować wypada Panie Bałwanie :) :) i nie przesadzać.

A przesadzać - tylko roślinki i to z czułością i troskliwością, żeby to pamiętały. Bo wiadomo, za czułość odpłacą się 1000 - krotnie :) i będą wielbić swego ogrodnika.

A propos nostalgii... też dzisiaj do mnie przyszła. Bo ona tak ma. Przychodzi i odchodzi.
:)
Pozdrawiam
A
autor: alicjaalicja7.bloog.pl
dodano: 26 maja 2013 23:11

autor: a65zapisajki.bloog.pl
dodano: 26 maja 2013 22:14
Zgoda, masz rację,
ale gdy jest się bałwanem
praca woła; do mnie, do mnie,
ręce bałwanie..A że ma urok,że wabi
i kokietuje, jak kobieta w kąpieli,to bałwan rąk nie żałuje i łoże wysiłku z nią dzieli.


Muszę odpocząć,właśnie nurkuje w moim Bloogu i wspominam dni i chwile,te krótkie jak mgnienia i długie i, wycieczki liczone na mile.
Wspominam, raz jeszcze przeżywam
zabawę, uczucia z dłoni wychuchane, i kamienistą drogę usypaną ze słów,wspominam twarze które mnie zafascynowały i słowa
wypowiedziane,których mi , tu przyznam brakuje.
O... czuję, że nostalgia do mnie się dobiera.



autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 26 maja 2013 21:34
Liryku,
nie zasłaniaj się farorzem, tylko dbaj o siebie i w niedzielę odpoczywaj.
Każdy człowiek mądry w dzień wolny leniuchuje, poleguje - jednym słowem bu-me-luje!
:)
Więc tak nie wyrywaj tylko przysiądź i podziwiaj, bo masz co.
O!
:)
A
autor: alicjaalicja7.bloog.pl
dodano: 26 maja 2013 16:07
 Bzz  pik pik zbzz zbzz
bzzbzz zz.
Na nasze tłumacząc, znaczy to, że nawet dzisiaj pracowałem i pikawa trochę zmęczona.Mam chody u farosza (farorz)
to mi odpuści pracę w niedzielę.
A jak nie odpuści,to mu powiem,że mam na niego kwity.. ;o))
Może się zbiorę w sobie i dzisiaj wysmaruję nowy temacik zaczyn którego mam na plecach,ups na zapleczu..
autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 26 maja 2013 0:54
Serwisanci ostatnio okropnie mieszają. Zapewne chcą dobrze, tylko im nie wychodzi.

Liryku, pewnie z Pomocnicą tworzycie jakieś niezwykłe dzieła. W takim razie (wyjątkowo) wszystkie inne dziewczyny poczekają.
:)
A
autor: alicjaalicja7.bloog.pl
dodano: 23 maja 2013 9:56
LAW
Jestem daleki od tego,żeby obsłudze Serwisu ubliżać, to ludzie wspaniali, ale wspaniałemu dać szturchańca to tylko dla Ich zdrowia i pobudzenia do działania, piszę o tym, bo wiem z medycznego punktu widzenia,że wzmożone krążenie ułatwia pomysły. Mają od dawna kłopoty techniczne,które wcale nie muszą być Ich udziałem.Ale mają tam jeszcze coś bardziej wspaniałego, to kobieca urodziwa część Serwisu, bez której brzydale wyglądaliby jeszcze bardziej brzydko.
Pozdrawiam, jestem wyjątkowo zajęty pracą wokół chałupy, że też mi się zachciało upiększania zamiast uganiać się za Pszczółkami,Viokami,Wiewióreczkami. Mam małą pomocnicę,bez niej nie poradziłbym sobie.
To wszystko będzie w nowym wpisie.
O Serwisantach też będzie,Od nich zacznę "uszczypliwości".


autor: liry_ck1liryckjeer.bloog.pl
dodano: 22 maja 2013 22:50
Li,
ja też zrobiłem wpis w ub. piątek,
wytykający wszystkie pogorszenia,
ale wczoraj od Ro.. dowiedziałem się, że otrzymałem odpowiedzi
na moje uwagi i to była prawda.
Zapowiadają duże zmiany do końca miesiąca, chyba... dożyję do czerwca.
Pozdrawiam,
LAW
autor: JanTonijantoni341.bloog.pl
dodano: 21 maja 2013 11:30
Dziękujemy za opinię i życzymy pomyślności w dalszym prowadzeniu bloga na Bloog.pl.

Pozdrawiamy,
Redakcja Bloog.pl

Proszę o wybaczanie za  czar tych wspomnień.
;o))



piątek, 16 lutego 2018

e dis e dis e h d c a

 Liryckjeer Bloog.wp
Bagatela dla Oleny

21. 12.2007  |  00:14




Cóż słów nabazgrać, bagatela,
Zdań kilka tutaj moich znajdziesz
Do Ciebie Oleno adresem,
Kiedy przypadkiem tutaj zajrzysz

Zaczytana? - więc bardzo proszę
Dla odmiany posłuchaj nutek
Przypomnieniem je tutaj wnoszę
Radością niech będzie ich skutek

e dis e dis e h d c a

): a e a c e a h

e gis h e gis h c

Manuał perły rozsypuje
Rękoma Mistrza Czarodzieja
Elizę, Olenę czaruje
Nutek zapis gęsty jak knieja:

Zaczytana? -więc bardzo proszę
Posłuchaj nutek przeuroczych
Przypomnieniem tutaj je wnoszę
Niechaj całują Twoje oczy

e dis e dis e h d c a

): a e a c e a h

e gis h e gis h c

Manuał perły rozsypuje
Aż rydwan czasu się zatrzymał
Świetlnym dźwiękiem kolię maluje
Na  piersi pięknej jak Kwirynał

e dis e dis e h d c a

): a e a c e a h

e gis h e gis h c
J.